Dyskusja użytkownika Ragnarokk
Wpis ztriggerowany pierdoleniem symetrystów o "zagrożonej demokracji w 2015", czyli moje subiektywne 6 powodów dla których PiS w 2015 przejął pełnie władzy
-
Dlaczego przejął pełnie. Tutaj odpowiedz jest prosta. System D'Hondta, podział PO na PO i .N i polityczne samobójstwo Lewicy oraz 4.75 Korwina. PiS trafił jak ślepej kurze ziarno w tych wyborach - miał 2mln głosów mniej jak w tegorocznych, a zdobył samodzielną większość.
-
Teraz punkty dlaczego przejął władzę. Jako pierwszy jest ucieczka Tuska do Brukseli i zastąpienie go Kopacz, osobą o charyzmie ziemniaka i podobnych kompetencjach do prowadzenia kraju i partii w roku wyborczym. Nie jest przypadkiem, że zasadniczo zniknęła z gazet choć teraz jakoś tam w Brukseli coś robi
-
Znudzenie polityką ciepłej wody. PO to był tak jak związek z kolesiem co pracuje 9-17, potem ogląda telewizję a wieczorem patrzy na auta na otomoto. Dużo ludzi było tym znudzonych i poszła szukać łobuza który dostarczy im jakichś emocji. Z PO było wszystko przewidywalne, geopolitycznie, politycznie. Więc ludzie poszukali Ryśka Petru, poszukali czegoś innego, część poszła za PiSem co tak pięknie gadał o walce o tym by Polska była wielka i od Niemiec niezależna
-
Kontynuacja punktu poprzedniego. Odpuszczenie przez PO internetów. To jak wówczas kampanie na tym medium prowadzili było wręcz żałosne. Tutaj za bardzo nie ma co rozwijać, PiS swobodni szerzył swoje propagandy bez jakiegokolwiek czalendżowania tego przez PO. Tak samo w internecie niewielkie w gruncie rzeczy afery (przynajmniej z dzisiejszej perspektywy) urosły do dużo większych rozmiarów
-
Też w pewnym sensie kontynuacja poprzedniego punktu. PiS wyciągnął rękę ku elektoratowi "zapomnianemu" przez PO (małe miasteczka, wsi), który zgodnie z ich interesem głosował na PiS, tymczasem zaś elektorat w którego interesie było nie dopuszczenie PiSu do władzy nie głosował na PO, bo punkty 3 i 4. Tutaj dodam też, że PiS miał prosty program dla prostego człowieka. 500+ i jego wpływ dużo łatwiej wytłumaczyć ludziom niż zalety żłobków, przedłużonych macierzyńskich czy ulg podatkowych.
-
Braki w jasnym komunikowaniu swoich decyzji i ich konsekwencji. Na przykład jak owa rzekoma "kradzież pieniędzy z OFE" o której ludzie ciągle pi⁎⁎⁎⁎lą bez zrozumienia jak to działało. PO nawet swoich dobrych decyzji czy osób sprzedawać nie potrafił i w konsekwencji to nie Komorowski, a Kaczyński jest uznawany przez pół kraju za poważnego opozycjonistę z czasów PRLu.
I tak, muszę w tym miejscu dodać obowiązkowe disclaimer, że nie głosowałem na PO od 2011.
Oczywiście gadanie o zagrożonej demokracji to było kłamstwo powtarzane przez PiS (po każdych wyborach parlamentarnych/samorządowych/europejskich w latach 2007-2015 pierdolili o fałszerstwach, nigdy nie mając ku temu cienia dowodów), więc znajdowali się idioci co w to wierzyli. Tak samo jak dalej gadają ludzie o tym, że TVP wówczas była tak samo stronnicza jak AD 2023 - pomimo jasnych dowodów i wykresów pokazujących, że nie była. Tak samo marsze protestujących przeciwko PO (czyli głównie to Marsze Niepodległości) to było 10-20% tego co mieliśmy na Czarnych Piątkach czy teraz w czerwcu - więc z czym do ludzi. Ale pamiętajmy, najważniejsze że w 2015 lewaków bolała d⁎⁎a
#polityka
