Wolałbym chyba jednak jakieś skrzynki przerzucać, dużo cięższą pracę fizyczną, niż taką lżejszą, gdzie potrzebne są zdolności manualne, a ja mam trzęsawki od depresji i brak koncentracji, bo ciągle myślę o śmierci albo czymś takim ehhhh. Potrafię już tylko narzekać, stan marazmu totalnego. Gdzie nadzieja dla jego? #przegryw
Komentarze (6)
@Legitymacja-Szkolna Ja nie siedzę, ogółem to wkręcam śrubki, wywiercam otwory, nituję, tego typu rzeczy. Zapierdolu nie ma właśnie o dziwo, ale nienawidze tego wiercenia, stracę oko i tyle z tego będzie albo po prostu mnie wyrzuca, choć niby nie idzie źle, ale jak raz mi nie wyjdzie to potem znacznie mój stan się pogarsza i wtedy unikam tej czynności na jakiś czas, muszę nabrać wprawę w najbliższych dniach, a jak nie to będzie znowu ulica.
Zaloguj się aby komentować