
Wojny z Iranem nie da się wygrać nalotami. „Jerusalem Post”: umarzać długi Amerykanom w zamian za służbę na wojnie z Iranem.
The Jerusalem Post | JPost.comPo ponad 180 dniach intensywnych amerykańskich nalotów irańskie zdolności wojskowe nie zostały złamane, a kampania powietrzna nie doprowadziła ani do rozwiązania problemu politycznego, ani do przełomu negocjacyjnego. Pentagon nadal nie ma narzędzia, które samo w sobie zakończyłoby konflikt.
Pierwsza proponowana opcja to uznanie przez Kongres USA niepodległości części narodowych mniejszości Iranu. Chodzi przede wszystkim o Kurdów w zachodniej części kraju, Arabów z Ahwazu w Chuzestanie, Beludżów na południowym wschodzie oraz Azerów na północnym zachodzie. Te grupy mają łącznie stanowić około połowy populacji Iranu. Formalne uznanie niepodległości Kurdystanu irańskiego, Ahwazu i Beludżystanu miałoby wywołać presję wewnętrzną na władze, Korpus Strażników Rewolucji i struktury bezpieczeństwa oraz zwiększyć ryzyko rozpadu państwa.
Taki ruch miałby postawić Teheran przed wyborem: zmiana polityki nuklearnej, ograniczenie regionalnych struktur proxy i zmiana stanowiska wobec Cieśniny Ormuz albo ryzyko rozpadu Iranu na mniejsze państwa coraz silniej związane z Zachodem i państwami Zatoki.
Druga opcja to masowy nabór do armii poprzez umarzanie długów młodym Amerykanom. Ewentualna pełna kampania lądowa przeciw Iranowi miałaby wymagać od około 750 tys. do 1,5 mln żołnierzy, podczas gdy obecna liczebność aktywnej armii USA wynosi około 452 tys.
Program miałby oferować osobom w wieku poborowym pełne umorzenie kredytów studenckich, zadłużenia na kartach kredytowych, kredytów samochodowych i innych pożyczek po 24 lub 36 miesiącach służby, dodatkowo z zachowaniem świadczeń GI Bill. Średnie zadłużenie Amerykanów w wieku 18–34 lat ma przekraczać 40 tys. dolarów, a według części szacunków sięgać nawet 100 tys. dolarów.
Trzecia opcja to układ USA–Chiny dotyczący irańskiej ropy. Chiny miałyby otrzymać gwarancję dalszego dostępu do irańskiej ropy po zakończeniu konfliktu w zamian za ograniczenie lub wycofanie wsparcia dyplomatycznego i materialnego dla Teheranu. Taki układ miałby odciąć Iran od jego najważniejszego partnera strategicznego.
Elementem negocjacji mogłaby być także kwestia Tajwanu. Pekin od dawna oczekuje zmiany stanowiska Waszyngtonu w tej sprawie, a konflikt z Iranem miał stworzyć sytuację, w której interesy USA i Chin częściowo się pokrywają.
Połączenie tych trzech działań miałoby wyglądać następująco: presja separatystyczna osłabia spójność Iranu od wewnątrz, program umarzania długów zwiększa liczbę dostępnych żołnierzy, a układ z Chinami ogranicza zagraniczne wsparcie dla Teheranu.
Dalsza faza konfliktu miałaby więc opierać się przede wszystkim na decyzjach politycznych Kongresu, polityce gospodarczej wewnątrz USA i negocjacjach z Chinami, a nie na kolejnych nalotach.
#wiadomosciswiat #israel #usa #iran #wojna