Witam, zachęcony ciepłym odbiorem mojego pierwszego posta postanowiłem wrzucać od czasu do czasu moje materiały, w nadziei, że mogą państwa zaciekawić :))


Tym razem skupimy się na kwestii bardzo spornej w obecnym społeczeństwie, a mianowicie jedzenia mięsa. Będę mówił przeważnie o moralnej stronie dyskusji, jako że nie mam dostatecznego zaplecza aby wypowiadać się o stronie zdrowotnej - zresztą, gdyby tylko o zdrowie chodziło, panowałoby podejście "róbta co chceta", tymczasem kampanie wegetarian i wegan zdają się apelować do bardziej istotnych, obiektywnych (?) poglądów na zabijanie zwierząt na mięso.


Omówię kilka stopni podejścia do kwestii, od najluźniejszego z wegetarianizmów - ichtowegetarianizmu, aż do rygorystycznego weganizmu. Postaram się ocenić spójność każdej pozycji z etycznego punktu widzenia. Wytknę również hipokryzję w pozycjach wielu osób z obozu "mięsożerców".


Na koniec podam trzy argumenty, które mnie osobiście przekonują do uznania jedzenia produktów odzwierzęcych za czyn moralnie neutralny (do granic rozsądku). Będzie to argument chrześcijański, biologiczno-naukowy oraz egoistyczny. Zapraszam do oglądania i dyskusji w komentarzach!


https://www.youtube.com/watch?v=HONr9dbW5xg

Komentarze (7)

@Pajaki żona ostatnio kupiła tą książkę o Flexitarianizmie czyli połączeniu jedzenia mięsa w mniejszej ilości mięsa faworyzując owoce i warzywa.


Ja jestem fanem mięsa, ale przepisy te mięsne są extra. Myśle, że bardziej dla kobiet podejście Flexitarianizmowe.

09093303-7f46-42f0-a44f-8e3f767d0bfd

@Pajaki Dodane do ulubionych, potem obejrzę, bo z opisu film zapowiada się wyważony i chyba zgodny z moim poglądem na sprawę, a wiadomo: nie ma to jak stara, dobra echo chamber :P.


Ponieważ mimo wszystko często miesza się do tej dyskusji argumenty zdrowotne, dorzucę dwie świeżutkie metaanalizy badające związek między spożyciem mięsa a odpowiednio chorobami krążenia oraz zapadalnością na nowotwory. W obu przypadkach efekt okazał się mały, a dowody słabe.


https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/M19-0655

https://www.acpjournals.org/doi/10.7326/M19-0699

@gacek Ja właśnie jestem fleksitarianinem. Rzadko kupuje mięso sam dla siebie (jeśli już, to ryby) i nie jadam go na co dzień. Ale jak jestem u kogoś i poczęstują mnie tam mięsem, to jem.

@Pajaki z czasem doszedłem do wniosku że Tokarczuk miała poniekąd rację, z tym że jedzenie mięsa to barbarzyństwo, ale z drugiej strony nie podzielam zdania o tym że jesteśmy wyżej od reszty "zwierząt" i ta wyższość każe nam rezygnować z mięsa.

Zaloguj się aby komentować