Witam szanowne grono, dzień dobry #conaklaciewariacie dziś psikacie, u mnie dzisiaj przyjemniaczek czyli Ajmal Amir One, miłego dnia koledzy, pozdrowionka
#perfumy #sotd

Witam szanowne grono, dzień dobry #conaklaciewariacie dziś psikacie, u mnie dzisiaj przyjemniaczek czyli Ajmal Amir One, miłego dnia koledzy, pozdrowionka
#perfumy #sotd

@Kridzu na Scheherazade wyraźne piętno odcisnął Balkrishnan. Mniej w nim mocnych akordów, to wręcz letniak. Stąd i parametry są stonowane. U mnie dramatu nie ma- siedzi 8 h, z biurową projekcją. Więcej szczegółów starałem się przekazać w dedykowanym mu temacie na Perfuforum, to i nie będę się już powtarzał.
@kris1111 @pedro_migo
Przetestowany Oud al sultan i Voyage oriental. Oba świdrujące otwarcie owocowo- cytrusowe. Jak zawsze Borta cytrusy na najwyższym poziomie ale wiadomo 5minut i koniec tej fazy. Po zniknięcie cytrusowego otwarcia zapachy rozchodza się w różnych kierunkach. Oud Sultan wysładza się wanilią i przechodzi w pudrowe kwiaty nabierając ciężaru gatunkowego, natomiast Voyage dostaje zielonej nuty gozdzikowej i pozostaje po świeżej stronie. Po ok pół godzinie zaczyna być czuć tajski przyjemny oudzik. Odnoszę wrażenie ze w obu uzyto tego samego rodzaju ale w Voyage jest on bardziej prominentny. Świeży, drzewny tajski oud. Bardzo fajnie to brzmi choć to nic skomplikowanego. Natomiast Sultan jest mocno kwiatowy-drzewny i wysłodzony - taka słodka papka się zrobiła. Oud w nim niestety daleko w tle. Nic trudnego, fermentowanego czy animalnego w żadnym z nich nie znalazlem. Przyjemne ale nie przełomowe kreacje. Powiem szczerze że nosilbym gdybym wziął je w ciemno bo jakość jest a to cenię najbardziej. Osobiście z pierwszego wrażenia Voyage Oriental wygrywa to starcie. Scheherezade zostawiam na późniejsze testy. Parametrów nie oceniam bo raz ze nie sa dla mnie istotne a dwa mam próbki non-spray. Mam nadzieje ze ta krótką recenzja w niczym nie pomogłem
Zaloguj się aby komentować