Witajcie moi drodzy dziś test nowego nabytku od Taif al Emarat czyli Oud al Andalusi, zapach który wielbicieli orientu niczym nie zaskoczy niestety fani oudu też będą zawiedzeni, co tu się dzieje a no otwarcie to szafran który po chwili nabiera lekko skórzanego, zamszowego wydźwięku dopiero później dochodzi do głosu dosłownie odrobina oudu żeby podkreślić drzewny charakter i róża której jest tu w sam raz pojawia się też drzewo sandałowe które wygładza nam cała kompozycje, zapach który nie jest niczym nowym w arabskim światku zapachowym choć jak przystało na Taif jest tu dobrze jakościowo, moim zdaniem dobry zapach do mieszania, zobaczymy czy coś się zmieni w trakcie paru dni. A w cyklu #conaklaciewariacie co u Was dzisiaj gości,.

