@Yes_Man jest jeszcze trzecia opcja: bardzo się interesują nowym domownikiem przez kilka dni, a potem im przechodzi i traktują je jak każdego innego. Tak było w przypadku mojego psa. Jak dziecko przyjechało ze szpitala to musiałem pilnować, żeby do łóżeczka nie wskoczył, bo tak bardzo chciał poniuchać bombelka. Potem go ignorował a teraz są ziomeczki, bo się nauczył, że najwięcej żarcia przy jedzeniu spada właśnie od dziecka.
Zaloguj się aby komentować