Wczorajsze spontaniczne wyjście.
Minimalnie za późno - bo tuż po wschodzie słońca dotarliśmy na kraniec odśnieżonej polnej drogi, tuż za ostatnim wiejskim zabudowaniem skąd musieliśmy przebijać się do lasu przez zawianą do kolan drogę, tylko po to żeby się przekonać, że w lesie nie jest wcale lepiej..
Mimo, że wybrałem trasę drogami, a nie na przełaj - nie robiło to żadnej różnicy, ok. 20cm zaspy towarzyszyły nam całą drogę co nieźle dało w kość, ale nie ma to jak cardio
Tym razem wyjście typowo rekreacyjne, pooglądać tropy zwierząt i dotlenić głowę, w takich warunkach ciężko cokolwiek znaleźć w terenie, ale z reliktów ludzkich działań to przechodziliśmy przez nieistniejącą wieś Owczarnia (Friedenshohe - wzgórze pokoju) oraz przy ruinach czy reliktach leśniczówki Żuławki (Sulawken), obu miejsc podlegających dawniej pod opisywany niedawno majątek Bednarki - poza tym chciałem zamknąć północną granicę Parku Krajobrazowego Wzgórz Dylewskich, co też nie do końca wyszło ze względu na warunki
Sporo tropów, słoneczna pogoda - niby tylko 9km, ale w nogach jakby ze 20 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#zuchpostuje #zuchwedruje #wzgorzadylewskie #warminskomazurskie #ciekawostki #wedrowki #zima #spacer #przyroda












