Wczoraj wybralem się z żoną na biegówki. Znaczy żona na zajęcia z instruktorem, a ja sam sobie szurałem. Jak przełazilem koło grupy uczących się, instruktor do mnie zagadał, powiedział, że wszystko robię źle i pokazał mi, gdzie popełniam błąd (błędy) i jak to naprawić. No dobra, wziąłem sobie to do serca i starałem się trzymać tego co mi powiedział. Najpierw zrobiłem ćwiczenie, jakie mi pokazał a potem ciągle się pilnowałem. Skutek tego był taki, że prawie wyzionąłem ducha - zamiast spokojnego spacerku na nartach zrobiłem sobie morderczy trening. Dziś miałem pojechac do Kampinosu pobiegać, ale odpuszczę, bo jestem strasznie zmęczony. A jutro zrobię przebieżkę po pobliskim lasku ma nartach - zamiast treningu biegowego. #sport #bieganie

