Wczoraj Komsomolska na gownej, dzisiaj zwykla Prawda grzeje temat pierwiastka Au (myslicie, ze po to by bardziej nakrecac goraczke, czy to moze juz znak, ze skoro fryzjer i taksowkarz doradzaja to koniec rajdu?):
Co kryje się za rosnącym udziałem złota w portfelu miliardera z Hongkongu
Miliarder z Hongkongu zainwestował jedną czwartą swojego majątku w złoto. I wszystkim doradza to samo
EKONOMIA » FINANSE » INWESTYCJE
Hongkoński miliarder Chea Cheng Hai, który wcześniej zarządzał funduszem inwestycyjnym Value Partners, w ostatnich latach konsekwentnie zwiększał udział inwestycji w metale szlachetne i ostatecznie przeznaczył na nie znaczną część swojego osobistego majątku.
Według danych Bloomberga, nie tylko sam uczynił złoto kluczowym elementem swojej strategii zachowania kapitału, ale także zaleca innym inwestorom traktowanie go jako podstawowego aktywa ochronnego.
Cheah Cheng Hye jest członkiem zarządu holdingu finansowego Hong Kong Exchanges and Clearing Ltd., który jest właścicielem giełdy papierów wartościowych w Hongkongu, oraz przewodniczącym komitetu inwestycyjnego tego holdingu, co nadaje jego ocenom dodatkową wagę na azjatyckim rynku finansowym.
Źródła agencji zauważają, że obecnie metale szlachetne stanowią około jednej czwartej wszystkich aktywów Chea Cheng Hai. Łączna wartość jego majątku szacowana jest na około 1,4 mld dolarów. Dla porównania, jeszcze rok temu udział złota i innych metali wynosił około 15 procent portfela.
Wzrost ten nie był więc gwałtowny, ale stopniowy, co podkreśla strategiczny, a nie spekulacyjny charakter jego decyzji.
Sam inwestor podkreśla, że nigdy nie traktował złota jako instrumentu krótkoterminowego handlu. W wywiadzie dla Bloomberg News powiedział: „Byłem bardzo cierpliwym inwestorem — kupowałem metale szlachetne, nie handlowałem nimi i uważałem je za część moich oszczędności na całe życie”.
Według niego, właśnie takie podejście sprawiło, że udział takich aktywów z czasem nieuchronnie wzrósł.
Chea zaczął inwestować w metale szlachetne już w 2008 roku, w czasie światowego kryzysu finansowego. Wtedy kwoty były stosunkowo niewielkie.
Znaczny wzrost pozycji nastąpił około dziesięć lat później, kiedy nabył duże pakiety udziałów ETF zabezpieczonych fizycznym złotem.
Ponadto zainwestował w akcje spółek wydobywających złoto, fizyczne sztabki i monety.
Podstawową cechą jego strategii jest rezygnacja ze złożonych instrumentów finansowych. Chea podkreśla, że kupuje tylko aktywa związane ze złotem i nigdy ich nie sprzedaje.
Nie korzysta z instrumentów pochodnych ani produktów strukturyzowanych i nie ucieka się do środków pożyczonych w celu inwestowania, uważając dźwignię finansową za źródło ryzyka systemowego.
Mówiąc o zaleceniach dla inwestorów prywatnych i instytucjonalnych, Chea Cheng Hai proponuje klasyczny, ale dostosowany do obecnej sytuacji model alokacji aktywów.
Jego zdaniem optymalny jest portfel składający się w 60% z akcji, w 20% z obligacji i w 20% z metali szlachetnych, przede wszystkim złota. Jego zdaniem taka struktura pozwala zrównoważyć potencjał wzrostu i ochronę przed globalnymi wstrząsami.
Podkreśla, że w warunkach zwiększonej niepewności to właśnie złoto pełni rolę aktywa ubezpieczeniowego, a nie źródła dochodu.
Hong Kong Exchanges and Clearing Ltd., w którego radzie dyrektorów zasiada Chea, zarządza nie tylko giełdą papierów wartościowych w Hongkongu, ale także giełdą kontraktów terminowych w Hongkongu, londyńską giełdą metali, a także szeregiem firm rozliczeniowych.
To sprawia, że holding jest jednym z kluczowych graczy infrastrukturalnych na globalnym rynku finansowym, zwłaszcza w segmencie handlu metalami. W tym kontekście osobista strategia inwestycyjna jednego z jego szefów wydaje się być miarodajna dla oceny długoterminowych trendów.
Według Chea Cheng Haia, po zamrożeniu rosyjskich aktywów w 2022 r. i w kontekście nasilających się napięć geopolitycznych wokół Wenezueli i Iranu świat faktycznie wkroczył w okres masowej „ucieczki aktywów”.
Zauważa on, że zamożne rodziny azjatyckie coraz częściej wycofują kapitał ze Stanów Zjednoczonych i przenoszą go z powrotem do regionu, obawiając się sankcji lub potencjalnej konfiskaty. W takim środowisku złoto jest postrzegane jako uniwersalny instrument zachowania wartości, niezależny od konkretnej jurysdykcji lub emitenta.
Na początku 2026 roku Chea stwierdził, że rozwój wydarzeń w pełni potwierdza jego wcześniejsze prognozy. Zwrócił uwagę na wpływ geopolityki. Według niego to właśnie te czynniki kształtują stabilny popyt na złoto i srebro.
Chea zwraca szczególną uwagę na kwestię formy posiadania złota. Według niego fizyczny metal ma zasadniczą przewagę nad instrumentami „papierowymi”.
„Jeśli posiadasz fizyczne złoto w magazynie lub w sejfie bankowym, nikt nie jest ci nic winien” – stwierdził.
Jego własne aktywa są zabezpieczone złotem przechowywanym w państwowym skarbcu na lotnisku w Hongkongu. Według Chea, dla inwestorów z Azji zakup fizycznego złota jest bardziej niezawodną strategią.
Pozytywnie ocenia również perspektywy srebra, którego wartość, według niego, wzrosła w ciągu ostatniego roku około trzykrotnie, co wskazuje na rosnące zainteresowanie alternatywnymi metalami ochronnymi.
Chea Cheng Hai został współzałożycielem funduszu Value Partners w 1993 roku. Ta firma zarządzająca była pierwszą zarejestrowaną w Hongkongu. Do 2017 roku Value Partners zarządzało aktywami o wartości 17 mld dolarów.
W 2010 roku Chea uruchomił fundusz Value Gold ETF, którego celem jest przechowywanie fizycznych sztabek złota w skarbcu lotniska w Hongkongu. Według źródeł Bloomberg pozostaje on największym właścicielem tego funduszu z udziałem wynoszącym 1,3 mld dolarów hongkońskich, co odpowiada około 167 mln dolarów amerykańskich.
Dynamika rynku w styczniu tylko wzmogła zainteresowanie inwestorów metalami szlachetnymi. W poniedziałek, 19 stycznia, ceny złota i srebra osiągnęły nowe historyczne maksima.
W weekend Trump ogłosił wprowadzenie 10-procentowego cła wobec ośmiu krajów w związku z sytuacją wokół Grenlandii. W odpowiedzi kraje UE rozważają możliwość wprowadzenia ceł odwetowych i planują ograniczyć dostęp amerykańskich firm do swojego rynku.
Podczas sesji 19 stycznia notowania marcowych kontraktów terminowych na złoto na giełdzie Comex wzrosły w pewnym momencie o 2,23% i osiągnęły poziom 4698 dolarów za uncję. Kontrakty terminowe na srebro z dostawą w marcu wzrosły o 6,6% do 94,4 dolarów za uncję.
Tak gwałtowny wzrost potwierdza, że rynek uwzględnia w cenach scenariusz długotrwałej konfrontacji geopolitycznej i wzrostu protekcjonizmu.
#rosja #pravda #zloto
