WATYKAN — Papież Franciszek wezwał w środę do „poszanowania” miejsc kultu religijnego na Ukrainie, wspominając o klasztorze, z którego grozi eksmisja sprzymierzonej z Rosją Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UCC).


On to ma wyczucie kogo pouczać. Szkoda, że tak szybko zapomniał o wypowiedziach rosyjskich duchownych.


https://nationalpost.com/pmn/news-pmn/pope-urges-respect-for-orthodox-monastery-facing-eviction-in-kyiv?utm_source=ground.news&utm_medium=referral


#wojna #ukraina

Komentarze (10)

Spokojnie, dajcie mu się wypowiadać, z każdym oderwanym od rzeczywistości komentarzem paru osobom na świecie otwierają się oczy. Niech pieprzą farmazony na wszystkich szczeblach tej struktury mafijnej, to tylko przyśpieszy proces rozkładu.

@Javax

Mam wrażenie że Franciszek jest bardziej politykiem niż duchownym. Wypowiada się tak, żeby nikogo nie zrazić i nie potępić.

Papież zachowuje się jak ten austriacki biskup, który od 1945 z terytorium Włoch pomagał członkom SS uciekać z Europy do Ameryki Południowej. Biskup tłumaczył w listach, że "odrzuca żydowską zasadę oko za oko" i że kieruje się miłosierdziem, więc pomaga każdemu nie patrząc jaka jest jego przeszłość.

@wstreczyciel Nikt mu tego nie broni, może milczeć, może komentować (w durny sposób). Jest głową Kościoła i oczekuje się od niego także pewnych działań, a ten stary, obleśny grzyb przez rok wojny nie ruszył zada na Ukrainę, nie zorganizował większej pomocy dla dzieci i uchodźców, udaje że tematu nie ma. Podejrzewam, że za tym zachowaniem stoi nie troska o zrażenie Rosji, ale obawa, że wyciekną informacje, jak duże przelewy szły od Putina na Watykan i jak bardzo niektórzy purpuraci siedzą w kieszeni służb rosyjskich.

@BattlemoveR Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Franciszek jest z Ameryki Południowej a tam USA jest tradycyjnie źle postrzegane. Ja się nie dziwię, bo Waszyngton w XX wieku popierał każdego krwawego dyktatora, który zwalczał lewicowe ruchy w Ameryce Łacińskiej. Z tej perspektywy jakaś odległa Rosja będąca przeciwnikiem USA może być na swój sposób atrakcyjna.


W sporze USA-Rosja najbardziej "obiektywnym" krajem powinien być Afganistan, który w ostatnich dekadach doświadczył inwazji i jednych i drugich.

@Javax Napisałem o Afganistanie a nie o talibach. Tam jeszcze Brytyjczycy się pchali ponad sto lat wcześniej ale też im nie wyszło.


Doszukujesz się w Watykanie rosyjskich wpływów typu szantaż albo przekupstwo a moim zdaniem należy brać pod uwagę też inne opcje. Ameryka Południowa nie lubi gringo. Może taka, najprostsza interpretacja jest najbliższa prawdy w tym wypadku?

@wstreczyciel

Napisałem o Afganistanie a nie o talibach


A kto rządzi w Afganistanie jak nie Tailibowie?


Doszukujesz się w Watykanie rosyjskich wpływów typu szantaż albo przekupstwo


Nie doszukiwałem się niczego. Nawiązałem złośliwie tylko, że był cichutko jak Cyryl siał nienawiść.

@Javax Przecież dyskusja była o tym, dlaczego papież nie potrafi zająć jednoznacznego stanowiska i nie potępia Rosji. Zapomnij o tym Afganistanie. On tu nie ma nic do rzeczy. Szukamy motywacji papieża.


Kolejna analogia, w którą może niepotrzebnie brnę i której zaraz mogę pożałować tak jak Afganistanu: mi nikt nie zapłacił za niechęć do Niemców. Nikt mnie też nie szantażuje, żebym był wobec nich sceptyczny i podejrzliwy. Po prostu z książek, filmów, opowieści dziadków i lekcji historii wiem, jakimi zwierzętami byli kilkadziesiąt lat temu. Gdybym był papieżem ( ͡~ ͜ʖ ͡°) to pisałbyś, że ktoś mnie przekupił albo szantażuje i dlatego tych Niemców nie lubię.


Czy możemy wykluczyć, że Franciszek ma od dziecka silne antyamerykańskie sentymenty i dlatego nie chce się w tej wojnie jednoznacznie opowiedzieć po stronie USA? Papież to tylko funkcja w kościele a na tym stanowisku jest konkretny człowiek, który może mieć swoje przekonania.

@Javax jak to każda głowa państwa, próbuje prowadzić politykę zagraniczną. Na szczęście jest politykiem wyjątkowo kiepskim, dzięki czemu może trochę osób przejrzy na oczy, patrząc jak się wije i co chwilę wygaduje rzeczy głupie lub zwyczajnie podłe.


Gdyby był trochę sprytniejszym politykiem, albo faktycznie pełnił rolę głowy kościoła, który powołuje się na nauki m.in. Chrystusa, to za każdym razem kiedy pytają go po czyjej jest stronie, odpowiadałby, że jest po stronie ofiar. Tylko tyle i aż tyle.

Zaloguj się aby komentować