Wątek poboczny z urlopu na Sycylii. A mianowicie #kitku #koteczkizprzypadku #kitkuzprzypadku


Najwięcej spotkaliśmy w Syrakuzach, więc od tego miasta zacznę

A było to prawdziwe kitkowe sanktuarium.


#podroze #podrozujzhejto #urlop

003ed9dd-dd78-4bac-b4d5-2ef52ad67f9d
2e94f9bc-6561-457d-a88d-c7380589e291
b8ad9907-1084-44cf-b9e3-9ebcc2d62a42
62ed5479-8551-46b4-9188-c924318da47f
d869f486-a6ad-4e42-aef7-a8310901dfd5

Komentarze (8)

@splash545 Raczej na oko w dość dobrej kondycji. Te z głównego wpisu były z parku archeologicznego, więc miały dobre warunki. Kolejne z Syrakuz były ze starówki, więc raczej też spoko. Ten jeden z Taorminy ciężko powiedzieć, ale na zdjęciu wygląda dobrze. Kotki z Katanii operowały w okolicach bazaru i targu rybnego, także miejscówki optymalne Szkieletów nie zauważyłem.

@PaczamTylko no to spoko. Pytam bo byłem w zeszłym roku na Krecie, a tam jeśli chodzi o ten temat to tragedia. Fakt to miło spotkać kotka, nawet sprzedają pocztówki z kotami. Ale nie mają one żadnej opieki, mnożą się na potęgę i nawet w centrum turystycznego miasta można znaleźć wygłodzone, ledwo żywe koty. Najgorzej wyglądają kontenery na śmieci, praktycznie przy każdym kręci się stado 10-20 kotów, niektóre sama skóra i kości, inne z gnijącymi ranami. Trafiają się też takie w lepszym stanie ale to tak pół na pół z tymi zabiedzonymi.

Zaloguj się aby komentować