W weekend miałem wiruska, więc większą część spędziłem pod kocem. Ale mi było żal tej pogody, aż d⁎⁎ę ściskało.
Wczoraj już było ze mną ok, to wyciągnąłem motorek żeby sprawdzić czy dużo błota na polu
Dzisiaj odważniej, pojechałem sobie wzdłuż nowej S1 szukając fajnych ścieżek i nieużytków. Wjechałem na jakąś łąkę i po chwili pomimo gazu zaczął zwalniać jakoś. W porę szybko stanąłem, a but wszedł mi w błotko jak w ciepłą kupę. Zmyliła mnie trawa i to że było równo. Próbowałem go przez chwile wyciągnąć, ale przednie koło już zassało. No to nic, kładziemy na bok i trzeba go przesunąć. To była dobra decyzja. Udało się po 10 minutach obrócić kozę o jakieś 60 stopni, przynieść patyków pod koła i prawie wypluć własne płuca
Jeszcze teraz mi się micha cieszy. Sezon otwarty
#motocykle #offroad
