Komentarze (1)

@Deykun niby śmieszne, ale powiem ci że strasznie mnie to czasem irytuje. Sprawi se typ albo typiara tego psa, a potem zamiast go uczciwie wyprowadzać na długi spacer, to robią "spacer"- pięciominutowy do sklepu po zakupy, a pies niech potem przez godzinę jest przywiązany przed wejściem tylko po to, żeby zaraz po odwiązaniu wracać do 4 ścian. Super spacer k⁎⁎wo. Jeszcze pół biedy jak pies jest normalny i właściciel w tej swojej głupocie pomyśli i gdzieś go z boku przywiąże, ale są takie asy, które przywiązują ewidentnie agresywnego psa... koło wózków. Albo jeszcze lepiej- koło jakiegoś słupka zaraz obok wejścia do sklepu. Ani tego nie obejdziesz, ani nie jesteś bezpieczny, ale jaśniepan przylazł ze swoją świnią i jak rasowy janusz- jak najbliżej wejścia, żeby czasem nie trzeba było chodzić. Ten sam mental idiotów, którzy gdyby mogli, to by do budynku autem wjechali, żeby tylko nie musieć przejść tych 20 metrów. A ostatnio jakaś grażyna wlazła ze swoim yorko-szczurem prosto do sklepu i tam go przywiązała koło bramek na sklep i polazła robić swoje. Mimo jebutnej naklejki na każdych odrzwiach do sklepu, że jest zakaz wprowadzania psów. I c⁎⁎j. Ona poszła, ujadający szczur na trzymetrowym sznurku został. A jeszcze lepsze są te janusze osiedlowe, które "wyprowadzają psa" czytaj otwierają drzwi na klatkę, puszczają kundla samopas, niech ten robi co tylko chce, a za pół godziny wychodzą otworzyć drzwi do klatki z powrotem i drą się "PIIIIMPEEEEK". C⁎⁎j, niech się dzieje co chce w międzyczasie, pies może kogoś pogryźć, może się wjebać komuś kod koła, może nasrać na rabatę- to nie jest problem jaśniepana, bo on chciał mieć psa, a nie obowiązki związane z jego posiadaniem.

Zaloguj się aby komentować