W sobotę wreszcie wybrałam się na krótką wycieczkę w góry. Konkretnie do ruin zamku Bolczów. Wiem, że to nie jest jakiś odosobniony przypadek, bo takich zamków jest dużo, ale i tak ciekawe jest jak w ogóle udało się zbudować na górze na odludziu taką konstrukcję. Niedaleko było też parę wysokich skałek, z przynajmniej dwiema ekipami wspinaczy. Sama weszłam na jedną, która była łatwiejsza. Nie miałam żadnego sprzętu by porywać się na ambitniejsze.

Szkoda, że zdjęcia w ogóle nie oddają tego jak tam było ładnie.

#podroze #gory #zamki

3a9f3bcf-a137-471d-bf91-18bf000cd06b
2a5019dd-cfd8-41b1-8815-fa172d821b9d
8221aa7f-7f61-4316-b617-501eb0145b4f
3dc06d38-5791-40d2-8cb9-da730a43cc04

Komentarze (9)

@Zielczan mimo soboty nie było dużo ludzi, więc polecam Chyba że wszyscy po prostu pojechali sobie do Bolkowa na festyn i dlatego ich tam nie było.

@Opornik powiedzmy że coś tam czasem mi się zdarzało. Ale tylko na ściance wspinaczkowej, nie w terenie. Ale np. mam profesjonalne buty do tego.

@rain podciągniesz się na jednej ręce?


kolega nosił takie buty na co dzień i bardzo sobie zachwalał. fakt że trochę się wspinał, figurę miał jak odwrócony trójkąt

@Opornik chciałabym podciągnąć się na dwóch rękach choć więcej niż raz. Ogólnie - jestem dość silna, ale też bez przesady. Moje umiejętności wspinaczkowe też nie są na poziomie bohaterów "Assassin's Creed", ale łatwiejsze skałki muszą przede mną drżeć.

Buty wspinaczkowe na codzień? To wyższy poziom masochizmu - powinny być bowiem nieco za małe, by "lepiej czuć" podpory. Druga sprawa - guma na nich bardzo szybko się ściera, bo one nie są do ciągłego używania.

Zaloguj się aby komentować