W Polsce zaczyna się odczarowywanie kultu JPII. I to jest dobra wiadomość. Ale mądry polityk lewicy, któremu zależy na wyniku powiedział by "zależy nam na tym, by historycy i dziennikarze mogli w wolności ustalać prawdę". A oni mówią o tym, żeby zmienić jak się nazywają szkoły. A wystarczyłoby powiedzieć jeszcze "o nazwach szkół powinny decydować samorządu wraz z radą rodziców, zależy nam na poprawie bytu Polek i Polaków a nie zmienianiu nazw szkół". I cyk, kilkadziesiąt tysięcy nowych wyborców by wpadło.
