W państwie gówno ustaw i gowno rozporządzeń istnieje przepis o konieczności wlaczonych świateł mijania przez całą dobę. Światła mijania są z przodu. Prawo o ruchu drogowym nic nie mówi o światłach tylnych. No i burakojanusze przyoszczędzają.
Dziś jadę 100km/godz. trasą S3. Pada deszcz, jest mokro i chmura wzburzonej wody z asfaltu wzbija się na około 3 metry w górę. Znacie to na pewno.
Przede mną odstepie jakichś 50m jedzie auto. Nagle włącza kierunkowskaz i zjeżdża na lewy pas. Nie wiem czemu więc noga z gazu i redukuje do 80km. Chmura wody jeszcze nie opadła. I nagle ok 10m przede mna wylania sie sylwetka czarnego jebanego passata jadącego może 50km na godz. Bez zapalonych tylnych świateł.
No ludzie. Czy wy jesteście po⁎⁎⁎⁎ni? Zamiast mnie bylby jakis kozak 160 na liczniku i tragedia gotowa.
Jak nie źle ustawione reflektory walące w lusterka, jak nie jazda z wyłączonym oświetleniem na parkingach bo dziady oszczędzają na żarówkach, to teraz debil z wyłączonymi tylnymi światłami w sutuacji ograniczonej widoczności.
Smiejemy sie z ruskich ze debile na drogach. Gdyby nie surowe przepisy i lekkie ucywilizowanie nas za gierka to w 70% przypadków tak samo bysmy przestrzegali zasad na drogach jak cały wschód.
J⁎⁎ac ten naród. Za przeproszeniem.
#prawojazdy #takaprawda #zesralemsie