Komentarze (6)

@pluszowy_zergling Tym razem starałem się ładować ile wlezie, myślę że wcześniej jak łapałem kryzysy to była właśnie bomba z niedożywienia, a tajemnica sukcesu jest cukier, cukier, cukier. W bidonach 1,7l izotonika z węglami, w buklaku 2l wody, w czasie pierwszej połowy dwa batony i puszka coli, w połowie solidny burger, puszka coli, piwo zero, tankowanie bidonów i bukłaka, w drodze powrotnej też izotonik z węglami plus elektrolity i piwo zero, bo byłem wypchany tym burgerem cały czas. Ogólnie trochę do porzygu, ale dzięki temu cały czas miałem siłę w nodze, praktycznie żadnego kryzysu jak to wcześniej bywało na 80km.

@pluszowy_zergling niestety to przerobiłem, 80-100km na liczniku a ja już nie mam siły kręcić... Myślałem że jadłem wystarczająco ale jak widać nie. Nie bez powodu się mówi że ultra to zawody w jedzeniu i piciu 😁

Zaloguj się aby komentować