W końcu udało się ułożyć - HMS Hood w skali 1:300. Trochę to trwało, głównie przez notoryczny problem z czasem.
Bardzo ciekawy model, bogaty w detale. Układało się dobrze, instrukcja jasna i czytelna. Minus za klocki "konstrukcyjne" - nie lubię gdy niewidoczne finalnie klocki są w losowych kolorach. W nowszych modelach (Enterprise i Akagi) już tego nie było - wszystkie klocki, również te wewnątrz, były szare.
Chodzi za mną jeszcze model Tytanica w tej samej skali, zobaczymy czy się uda.
#klocki #cobi #okret



