W końcu odebrałem hejtopakę, była w paczkomacie od wczoraj. Weekend spędzałem w Trójmieście także wybacz mój darczyńco iż kazałem Ci tak długo niecierpliwić się z moim jej odbiorem, że aż dostałem wiadomość przypominającą na priv. Smukła czarna sztuka obklejona kotami, za którymi średnio przepadam ale domyślam się, że miały mnie nakierować na autora tej paczki.
Przystąpiłem z Victorinoxem do delikatnego pozbywania się papierowego opakowania. Ciekawość i lekka adrenalina sprawiły, że taśmę opatulającą karton zerwałem za jednym zamachem. Pozostało tylko otworzyć karton. W dyskusjach o wyższości majonezów nie brałem udziały także paleta kieleckiego raczej to nie będzie. Otwieram!!!!!!
Oczom mym ukazuje się piękny ręcznie napisany list ze słowami do mnie i szczegółową listą opisanego każdego przedmiotu z paczki. „List napisany na papierze czerpanym z cebuli i papryki…” kurde czy da się to zjeść?
Coś dla duszy:
Ametysty z Gór Izerskich i naszyjnik z kryształem górskim z Bieszczad. Zawsze interesowały mnie kamienie ale tego nawet rodzina nie wie. Rzeźba astronauty, świeczka i ręcznie malowany dla mnie obraz! Obraz zrobił na mnie mega wrażenie! Dzisiaj będę walił gwoździem w ścianę by go powiesić a co niech sąsiedzi słyszą, że się powodzi.
Do jedzenia:
Dżem chili z Lanzarote. Herbata, czekolada i chipsy, wszystko z chili. Swojski słoik grzyby, pomidory i papryka. Zawartość tego słoika jutro w pracy będzie skonsumowana. Lubię dobrze zjeść a jak coś zawiera chili to nawet się nie zastanawiam i znika dość szybko.
Gadżety:
Naklejki z motywem górskim, kubek „szlak mnie trafia”, ciepłe skarpety.
Mój mikołaj trafił idealnie ze wszystkim jakby mnie znał co najmniej kilkanaście lat. Każdy przedmiot gustowny, starannie dobrany i opisany. Chociaż jedzonko z paczki zniknie szybko, sztuka trafi na swoje wystawne miejsce to ten list zostanie ze mną na długo! Dziękuję pięknie @Tzss życzę każdemu tak wspaniałego mikołaja z tak celnym gustem!
#hejtopaka
