Uwierzcie - lub nie, ale widziałem trąbkę (do trąby to jej daleko w chu) powietrzną w Polsce. Na oko miała 5m wysokości i 0.7m szerokości. I Stałem jak wryty. Teraz staram wyobrazić te "prawdziwe" trąby powietrzne - nie potrafię, nie mam skali porównania, ale jeżeli tamta robiła na mnie takie wrażenie, to ja zazdroszczę świadkom i współczuję ofiarom tych "prawdziwych".
Komentarze (15)
To się chyba nazywa "diabełek pyłowy", ale nie jestem specjalistą. Jak najbardziej możliwe, nawet duże trąby powietrzne się w Polsce zdarzały.
@Konto_serwisowe no jeżeli, to tak się nazywa i wygląda, to to był diabełek pyłowy. Identyko. To było na dawnym boisku, umieszczonym między blokiem, a wolną przestrzenią, pomijając kilka drzew i krzewów.
@Curumo Widziałem kiedyś coś takiego. Ktoś wypalał łąki i pośród tych wypalonych traw pojawił się właśnie taki słup z dymu i ognia. To było jak w filmach o apokalipsie.
@Curumo Mnie kiedyś taka przeleciała
Siedziałem ze znajomymi nad stawem w Poznaniu. Zobaczyliśmy jakąś zawieruchę z liści, średnica jakieś trzy metry. Przeszło przez nas, dotarło nad wodę, tam się chwilę pokręciło i zniknęło. Raz w życiu coś takiego widziałem.
@Curumo U mnie w okolicy muwi się na to świński wicher, jak dobrze zawieje to potrafi siano przenieść z 200/300m.
Zaloguj się aby komentować