@DiscoKhan Ja ani nie słucham radia ani nie mam tv. a mimo wszystko jak słyszę gdzieś przez przypadek "Autobiografię" Albo jakiś kawałek nie wiem... A-Ha, albo Queen, to mi się wymiotować chce, bo ja jestem starym ramolem, ale nie zwykłem zatrzymywać się w czasie, jeśli chodzi o muzykę. Dla mnie te kawałki, mimo, że niektóre dobre, to są skostniałe. Ile można?
@Klamra na szczęście nigdy ich nie przedawkowałem także nie mam takich problemów.
Nawet nie wiem co rozumiesz przez skostniałą muzykę, jak ja lubię słuchać muzyki z XVI wieku czy nieco późniejszej.
Ano tyle można o ile to przyjemność sprawia, nie słucham już tak dużo muzyki jak dawniej i zdarzało się cały tydzień przeżyć nie słysząc jednej piosenki także wtedy się to jednak bsrdziek na świeżo przyjmuje.
Zwłaszcza, że współczesna muzyka ma tak wolne tempo jak marsze pogrzebowe, z kumplem z rok temu browarki nad rzeką piliśmy to jak gówniarze z JBLem przechodziły to jeszcze im piątaka rzuciłem żeby coś mniej smętnego puścili, bo tragedia była, stypa jak nic. Albo muzyka pod kotleta jak ta Swift, kobieta ma w sobie tyle energii co babcia mojego kumpla przrd udarem
@DiscoKhan Chodzi mi o sytuację, gdzie każdy wrzuca gdzie się da, "znane i lubiane" Obojętne, czy to radio, czy tv, czy ktoś na yt, czy na innym portalu społecznościowym. Słyszałem to milion razy i już mi zbrzydło. I oczywiście to jest moje osobiste odczucie. A jeśli chodzi o współczesną muzykę, to ... wolne tempo? To czego Ty miałeś okazję słuchać współczesnego? Bo ja nie ograniczam się do żadnego gatunku (oprócz wsio polo i szeroko rozumianego mainstreamu) Słucham wszystkiego, co w moim własnym mniemaniu jest dobre. Zarówno nowego jak i starego. I też lubię starą muzę, ale okrywam ją na nowo. W postaci jakiś kapel czy artystów, których wcześniej nie znałem i sięgam nawet lat 50tych. Ale litości... Dlaczego miałbym słuchać po raz n-ty Budki Suflera, skoro mogę odkryć MADMADMAD np?
Zaloguj się aby komentować