Unia chyba lubi rząd Pis bo tuż przed kampanią zesłała jeden z ulubionych tematów Polaków czyli uchodźców na którym Pis od dawna zbija kapitał polityczny. Pis zdobywał dzięki temu poparcie w 2015 i w 2021/22 przy sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.
Otóż tym razem Jarosław wymyślił sobie że trzeba zapytać Polaków co sądzą na ten temat i postąpić zgodnie z wolą narodu, w końcu nie ma nic bardziej demokratycznego niż referendum.
I o ile sam mam podobne stanowisko co Jarosław na temat relokacji czyli jestem na nie to wiem że wyżej wymieniony pan nie robi tego z poczucia demokratycznego obowiązku. Robi to po to aby zorganizować referendum dokładnie w dniu wyborów i tym samym jak najbardziej zmobilizować prawicowy elektorat aby przy okazji im wpadły głosy. No bo jak już ktoś się pofatyguje aby zagłosować przeciw przyjmowaniu uchodźców to pewnie i zagłosuje na Pis lub konfę ale na pewno nie na PO czyli głównego rywala.
Szkoda że Jarek nie był tak demokratyczny i nie pytał narodu o zdanie gdy bezczelnie zmieniano za pomocą TK prawo aborcyjne. Do tego zrobiono to w momencie pandemii z obostrzeniami aby jak najbardziej ograniczyć protesty.
