Ultra c-c-combo, nie spodziewałem się że kiedyś dodam trzy xDD
Dzień 141., strona nr 264
Masztalski zachwycony, że obsługuje go ładna kelnerka, przymila się do niej:
- Pani kochana, chciołech zmówić bigos i jakieś życzliwe słówko na ucho.
Po chwili kelnerka przynosi bigos, a Masztalski mówi filuternie:
- Bigos już mom, ale miało być jeszcze życzliwe słówko!
Kelnerka szepcze mu do ucha:
- Niech pan tego lepiej nie je...
Masztalski przychodzi do dentysty. Chce wyrwać bolący ząb, ale trzęsie się ze strachu.
- Niech pan idzie golnąć sobie jednego - mówi dentysta. - Tak na odwagę.
Za godzinę Masztalski znowu staje przed dentystą.
- Prawda, że pomogło?
- Prawda! - odpowiada Masztalski. - Terozki spróbuj mnie ruszyć, ty pieronie.
Masztalski wstaje z łóżka, jeszcze chory po nocnym wypadzie przegląda się w lustrze i mówi do Maryjki:
- Coś ty sobie, dziubeczku, pomyślała w nocy, jakżeś mnie zobaczyła z takim podbitym okiem?
-A nic - wzrusza ramionami żona - bo jakeś przylozł do domu, toś jeszcze tego ślepia nie mioł podbitego...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto #heheszki