Komentarze (5)

Miały być atomówki rzucane na prawo i lewo w przypadku inwazji na Wielką Wszawiję, tak przecież stanowiła doktryna Kremla. I co, lejtant Gawnojedow z gławkomem Suchochujcewem sprawdzili stan techniczny, po czym okazało się, że żadna z tych atomówek nie zadziała, bo wyprzedali je w częściach za wódkę i importowane szlugi. Teraz doktryna nadaje się psu w rzyć.

@jonas doktryna nuklearna FR zakłada użycie broni atomowej w przypadku zagrożenia istnienia państwa (lub widzimisię Cara, Boże błogosław jego nieudolności). Zajęcie powierzchni równej 1/4 aglomeracji warszawskiej to taki trochę lichy powód do wywołania wojny atomowej, nie sądzisz?

@Karolus Wszystko byle tylko nie trzeba było powiedzieć "sprawdzam". W przypadku faktycznego zagrożenia istnienia państwa wymyślą, że można tego użyć tylko w przypadku bezpośredniego ataku na Kreml.

Zaloguj się aby komentować