Ukończyłem demo Valor Mortis - jak z kapci mnie nie wyrwała, tak wciągnąć potrafi. Gra chce być bardziej jak Sekiro niż Dark Souls opierając system walki w dużej mierze na parowaniu, ale jednocześnie przywraca soulsowe mechaniki, których w Sekiro nie było jak konieczność powrotu do miejsca zgonu, żeby odebrać utracone xp. No i jak tu też pracujemy na przełamanie postury wroga, tak wciąż musimy zjechać mu hp do zera bo zamiast śmiertelnego ciosu jest zwykły cios krytyczny (który może zabić pomniejszego wroga, ale nie bossa). Też jak w Sekiro można eliminować zza pleców nieświadomych wrogów, ale raczej nie będzie tu pełnoprawnego skradania jak w grze fromsoftu. Gra nie będzie też raczej strzelanką, muszkiet i pistolet to raczej narzędzia do atakowania słabych punktów a nie broń pierwszego wyboru, bo pierwszy musimy przeładować po 1 strzale a drugi po 5ciu. Headshoty są, ale nawet wymaksowane zabiją tylko najsłabszych wrogów. Gra potrafi być pieruńsko trudna (bardziej od wspomnianego Sekiro imo), są "gank squady" a obaj bossowie w demie mają dwie fazy. Ciężko wyczuć timing parowania a jest ciaśniejszy niż w Sekiro i chyba jakoś wykrywa gdy spamujemy przycisk, więc jak się nie wstrzelimy, można szybko zginąć. To w połączeniu z tym, że nawet przy nieudanyuch próbach na bossa uzyskujemy trochę expa, nakłania do grindowania więc na pierwszym bossie mimowolnie farmiłem wrogów naokoło, żeby ulepszyć parowanie i krytyki. W odróżnieniu od innych soulslike'ów daje nam opisy questów (i postaci) i odniosłem wrażenie, że chce być trochę bardziej narracyjne od dzieł Fromu, natomiast zaprezentowane dialogi były dla mnie dość drętwe. No i jako Polaka trochę mierzi mnie, że fabuła zmierza do obsadzenia w roli głównego antagonisty Napoleona, zważywszy, że to polskie studio no a wiadomo "dał nam przykład Bonaparte". Bardziej podobała mi się stylistyka, choć wszechobecne francuskie mundury po jakimś czasie mogą się przejeść, mam nadzieję na większe zróżnicowanie estetyki wrogów (carskie zombie pls?) na premierę. Bugi? A były - a to dźwięk się zapętlał przy zgonie przeciwnika a to znikał całkowicie przy podłączonych słuchawkach a raz tytuł kompletnie scrashował. Grałem na K+M i stwierdzam, że domyślne sterowanie jest do bani, bez ustawienia pod siebie ani rusz. Podsumowując, na premierę czekam z umiarkowanym optymizmem #gry #rpg #soulslike