Uczty starożytnych Rzymian kojarzą się nam zapewne z ogromnym przepychem, dekadencją i ekstrawagancją. Miały one trwać godzinami, a biesiadnicy, którzy zapełnili swoje żołądki, umyślnie wymiotowali, aby kontynuować obżarstwo.


Średniowieczni Rzymianie podchodzili do sprawy nieco inaczej - zwłaszcza jeśli chodzi o prowincjonalną arystokrację, która nie lubowała się zbytnio w rozrywkach. Jak przedstawił to bizantyjski pisarz Kekaumenos:


"Przyjęcia w domach są błędem, bo goście krytykują jedynie twoje gospodarstwo i próbują uwieść ci żonę."


Pamiętajcie i nie popełniajcie tego błędu.

15b1fa4d-8a7a-46ab-a81d-ff45efcef899

Komentarze (6)

@Alalai Przez cały okres istnienia Wschodniego Cesarstwa (aż do upadku w 1453), jego obywatele uważali się za Rzymian, nawet gdy w pewnym momencie grecki stał się tam oficjalnym językiem urzędowym. Sami o swoim państwie mówili Basileia tōn Rōmaiōn, czyli dosłownie Cesarstwo Rzymian.

Zaloguj się aby komentować