Wypowiedź ucznia, który chyba jednak wolał Juliusza
Kiedyś napisał pewien ambicjusz
że „ciemno wszędzie i głucho wszędzie”,
i ”co to będzie”, i „co to będzie...”;
ech, weź Adamie lepiej stul pysk już.
Ot, ta bajeczka o soplicowisku –
historia o pawi i papug grzędzie;
lub to dziadostwo pisane w Dreźnie
po jakimś pewnie sznapsa kieliszku.
Tyś był romantyk, więc o happy endzie
mowy nie będzie, lecz o gruzowisku:
za wszystkie uczniów cierpienia tęgie
niech świat zapomni o twym nazwisku!
Idź precz! Przepadnij! Niech cię nie będzie!
Jak Balladyna – w pioruna błysku.
***
#nasonety
#zafirewallem
A, żeby nie było, ja z tych wszystkich naszych romantycznych asów to chyba najbardziej lubię Kamila.