288 + 1 = 289


Tytuł: Dzikowy skarb


Autor: Karol Bunsch


Kategoria: powieść historyczna


Wydawnictwo: Capital


ISBN: 9788366490123


Liczba stron: 725


Ocena: 7/10


Na twórczość pana Karola Bunscha naprowadził mnie niegdyś mój ś.p. tato, który zarekomendował mi ją i mówił o niej w superlatywach. I tak się złożyło, że dopiero niedawno przypomniałem sobie o tym pisarzu i postanowiłem sprawdzić na przykładzie Dzikowego skarbu, z czym się to je.


Omawiana pozycja to powieść historyczna będąca kapsułą czasu do okresu pierwszych lat rządów Mieszka I, przyjęcia przez niego chrztu i ślubu z czeską księżniczką Dobrawą. Główny bohater to Dzik, który na przestrzeni całej powieści przechodzi metamorfozę z wyjętego spod prawa łotrzyka do wiernego drużynnika króla.


Pan Karol miesza w swojej prozie postaci historyczne i fikcyjne, toteż wskazane jest, by czytelnik przed rozpoczęciem lektury miał przynajmniej podstawową wiedzę historyczną dotyczącą wspomnianego okresu. Jednak sposób osadzenia wymyślonych elementów wokół udokumentowanych zdarzeń, jest godny pochwały. Te prawdziwe natomiast, obleczone niekiedy w barwne opisy, są podane w sposób przystępny, pomijając początek, który nawarstwieniem archaizmów i zdań złożonych może lekko odrzucić. Z drugiej strony nadają one powieści wiarygodności.


Kiedy czytelnik przyzwyczai się do tego specyficznego języka, to Dzikowy skarb staje się naprawdę ciekawą lekturą. Jedynym moim zarzutem jest w sumie postać głównego protagonisty, który wydaje mi się być najmniej interesującą postacią, a jego wątek niespecjalnie zajmujący. Summa summarum nie mogę uznać jednak czasu spędzonego przy książce za stracony.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

0ec10af1-be6a-4f01-b496-09b8a82ae534

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować