Tym razem sonetowa #nasonety wycieczka #diriposta w słusznym celu - pozbycia się wiadomo kogo


tytuł: Czarne fale


Płynę właśnie hen za morze,

kapitańską fajkę palę,

na smoluchów się pożalę,

lekko się rozkleję może,


skradnie któryś - łeb rozwalę,

tak brzmi słowo boże,

kto zabluźni - temu gorze,

ze wszystkimi łajbę spalę


zaraz koniec mej udręki,

ty czarnuchu, na wprost patrzże,

nie na mojej dziwki wdzięki,


Neptun dusze wnet im wydrze,

małej mej pomocy dzięki,

a czy z moją? Ależ skądże!

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować