Dyskusja użytkownika Wyrocznia
Tydzień w reżimie
-odcinki 131 i 132, przedwyborcze
- Onet ujawnił majątek, który Pinokio przepisał na żonę. Według dziennikarzy, przez ręce Morawieckich przeszły nieruchomości warte prawie 120 milionów złotych. Przychód samej Iwony Morawieckiej, tylko ze sprzedaży kilku z nich, miał przekroczyć 21 milionów w ostatnie trzy lata. Sama działka na wrocławskim Oporowie jest dziś warta niemal 77 milionów złotych, choć Morawieccy kupili ją w 2002 roku do Kościoła za skromne 700 tysięcy, co było kwotą prawdopodobnie zaniżoną prawie sześciokrotnie. Z kolei dziennikarze Wyborczej dotarli do człowieka, który wynajmował od nich jedną z nieruchomości. Wprawdzie formalnie należała ona do Iwony Morawieckiej, mężczyzna twierdzi, że to przyszły premier zajmował się egzekucją długów i zalewał go SMS-ami. [20-22]
- Polska znowu znana w świecie. W Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat polskiej afery wizowej. Mowa o tej aferze, której nie ma (Ziobro), albo jest tylko aferką (Prezes). Niestety, poza granicami Polski rzeczywistość nie zmienia się wedle tej czy owej wypowiedzi tego czy owego aparatczyka. Dlatego parlamentarzyści z całej Europy dość jasno nazywają proceder sprzedawania wiz byle komu naruszeniem unijnego prawa. Ponieważ Polska nie raczy się do tego odnieść, możemy się spodziewać kolejnego konfliktu Polski z unijnymi instytucjami. Władimir Władimirowicz lubi to. [11]
- Fundacja należąca do Tomasza Sakiewicza, a więc do spółki Srebrna, a więc do Partii, dostała od rządu (czyli od Partii, ale z naszych pieniążków) 6 milionów złotych, za które wrzuciła w ostatnich dniach ulotki do milionów skrzynek w całym kraju. Ulotki w tonie sturmerowo-komsomolskim “informują” o nadciągającej fali imigrantów, wieku emerytalnym, wyprzedaży państwowych firm i płocie na granicy, wprost (i w sposób niezwykle toporny) nawołując do głosowania w referendum po myśli Partii. Dystrybucją zajęła się państwowa Poczta Polska. Ale wyborów się nie fałszuje. Więc w Polsce jest demokracja. [12]
- Do Rzeczy, gazetka de facto utrzymywana przez Partię (z naszych pieniążków, oczywiście) po raz kolejny nawołuje z okładki do polexitu. Partii to widocznie nie przeszkadza, choć przecież polexitu nie chce, prawda? Prawda? [1]
- Tymczasem Wyborcza opublikowała stenogram z przesłuchania austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, na którym wprost mówi, że Prezes wymusił na nim łapówkę w wysokości 50 tysięcy złotych. Birgfellner pieniądze dał, a Naczelnik natychmiast przekazał je zaprzyjaźnionemu księdzu Sawiczowi. Łapówka miała być haraczem za zgodę księdza na zbudowanie przez spółkę Srebrna (zaplecze ekonomiczne Partii) słynnych dwóch wież w centrum Warszawy. Koszt projektu godny starszego pana w rozdeptanych butach - 1,3 miliarda złotych. [2]
- Tylko w okresie 14-27 września, różne kanały TVP wyemitowały spoty Partii aż 179 razy. Według analizy PSMM Monitoring & More dla Presserwisu, to ekwiwalent około miliona złotych na kampanię. [3]
- Z kolei prawie 6 milionów złotych, tylko we wrześniu, przelali na kampanię Partii menedżerowie państwowych spółek oraz politycy reżimu. Nie muszę dodawać, że partie opozycyjne na przelewy z KGHM czy Orlenu liczyć nie mogą. [4]
- W ostatni wtorek, w Bogatyni, doszło do awarii sieci energetycznej, w efekcie której całe miasto przez kilka godzin nie miało prądu. Zupełnym przypadkiem, awaria przydarzyła się dokładnie tuż przed premierą dokumentu “Czarno na białym” TVN24, w którym dwóch aparatczyków Partii z Bogatyni właśnie przyznaje, że dzięki protekcji Partii dostali posadki w państwowych spółkach. [5]
- Wydawnictwo Polska Press, należące do Orlenu (czyli do Partii), już wprost cenzuruje partie opozycyjne. Otóż wydano specjalne oświadczenie, w którym oznajmiono, że Polska Press nie będzie zamieszczała na swoich łamach płatnych reklam Lewicy i Trzeciej Drogi, gdyż “nie do pogodzenia z jego linią programową są wartości lewicowe i rozumienie polskiej racji stanu, prezentowane przez przedstawicieli Lewicy / Trzeciej Drogi”. Ale nic się nie dzieje. W Polsce jest demokracja, a rynek medialny trzeba repolonizować. [6]
- Jak wskazuje konstytucjonalista dr Kamil Stępniak, PKW przyjęła nowe uchwały, które mogą nieuczciwie dać Partii wymaganą frekwencję w referendum. Otóż gdy osoba głosująca odmówi przyjęcia karty referendalnej, fakt ten zostaje zanotowany przez członka komisji. Ale luka w przepisach umożliwia przewodniczącemu komisji skreślenie takiej adnotacji, uwaga, bez wiedzy i udziału osoby głosującej. [7]
- 14 września w Warszawie zarejestrowano spółkę Creative Military Technology Sp. z o.o. A już 2 października, spółka podpisała list intencyjny z Ministerstwem Edukacji na dostarczenie szkołom systemów wirtualnych strzelnic. Prezesem CMT jest Rafał Otoka-Frąckiewicz. Znany w internetach prawicowy bloger, autor książki-wywiadu z Grzegorzem Braunem oraz wywiadu na Youtubie z Leszkiem wcale-nie-agentem-wpływu Sykulskim. I to już po inwazji. [8]
- Ale to nie szkodzi, bo minister Czarnek twierdzi, że polscy nauczyciele są trzecimi najlepiej zarabiającymi nauczycielami na świecie. Powołał się na artykuł z portalu należącego do Orlenu, w którym stwierdzono, że polscy nauczyciele zarabiają średnio, uwaga, prawie 8300 złotych netto. Netto. Czyli, że niby PRZECIĘTNY nauczyciel jest w górnych 10% najlepiej zarabiających. [9]
- Dyrektor TVP3 Lublin wysłał do redakcji Panoramy Lubelskiej maila, w którym domagał się przedstawiania marszu z 1 października jako “frekwencyjnej klapy”. Tak też się stało. Ale w Polsce nie ma partyjnych mediów. [10]
- Tymczasem kolejne cuda na Orlenie. Najpierw w sposób cudowny obniżono ceny do poziomów niemal dumpingowych, co oczywiście nie ma związku z wyborami. Potem Orlen zaczął prosić Polaków, by jednak nie tankowali za dużo. A na koniec paliwa zaczęło brakować na dziesiątkach stacji w całym kraju, więc Orlen wysłał pismo z instrukcją, by ich pracownicy kłamali, że tak naprawdę popsuły się dystrybutory. Cebulą na torcie tego punktu niech będzie fakt, że w ostatnich dniach na kolejnych stacjach pojawiły się wojskowe cysterny z paliwem. Orlen zaprzecza, jakoby paliwa miało brakować i mówi, że wojsko tylko “pomaga w logistyce”. Bo wiecie, tego paliwa jest tak dużo, że cywilne cysterny nie wyrabiają. No. Tak jest, nie zmyślam. [13][14]
- Dobromir Sośnierz, człowiek, któremu chodzi tylko o niskie podatki, oznajmił na wizji, że tonących w morzu ludzi nie należy wyławiać, a tak w ogóle to najlepiej strzelać. Co więcej, nie widziałby powodu, by oszczędzać kobiety i dzieci, bo przecież “jest równouprawnienie”. Zanim ktoś powie, że to jeden Debilomir, uprzejmie doniosę, że wypowiedź poparł już Krzysiu Bosak. [15]
- Adrian w wywiadzie stwierdził, że nie ma nic złego w tym, że spółki Skarbu Państwa wspierają kampanię Partii, bo “władze zawsze wykorzystują potencjał, który mają do dyspozycji, by się wspomóc”, bowiem “takie są po prostu prawa życia”. [16]
- Kolejny sukces w ochronie zdrowia. Partia, rękami urzędu miasta Katowice, odkupiła od prawomocnie skazanego za pedofilię dewelopera nieczynny szpital. Negocjacje utajniono, choć informatorzy Wyborczej twierdzą, że cena “spuchła” przed zakupem, ostatecznie wynosząc 205 milionów. Choć od wyroku minęły już dwa lata, skazany chodzi w rzekomo chroniącej dzieci Polsce wolno. [17]
- Dwa włoskie myśliwce F-35, stacjonujące w Polsce, zostały poderwane, by przechwycić niezidentyfikowane samoloty z, hehe, nieznanego kraju. O fakcie dowiedzieliśmy się od włoskiej agencji Ansa, bo przecież nie od MON-u. [18]
- Rzecznik Partii Rafał Bochenek stwierdził w wywiadzie dla Radia Plus, że Polska rozważa wprowadzenie kontroli na granicy z, nie, nie zgadliście, Niemcami. Otóż Polska ma się obawiać, że przez Odrę mogą się tu dostawać hordy imigrantów. Na pytanie redaktora, po co imigrant, który jest już w Niemczech, miałby chcieć dostać się do Polski, Bochenek podniósł TVP-owską narrację, jakoby nasi zachodni sąsiedzi z biedy przyjeżdżali do nas tankować i robić zakupy, więc może i imigranci też mogą. Tak. Partia mówi, że to nie przez Polskę idą migranci do Niemiec, tylko odwrotnie. [19]
CEBULA NA TORCIE
Ordo Iuris opublikowało swojego latarnika wyborczego, którego jeszcze Wam tu przybliżę. Natomiast ciekawym jest dodatek do latarnika, w postaci listy “kandydatów współpracujących z Ordo Iuris”. Znajdziemy tam 41 nazwisk z:
Partii - 25 nazwisk
Konfederosji - 14 nazwisk
Bezpartyjnych Samorządowców - 1 nazwisko
Polska jest jedna - 1 nazwisko
O kremlowskich koneksjach Ordo Iuris to chyba nie muszę przypominać, prawda?
CEBULA NA TORCIE 2
Janusz Korwin-Mikke odniósł się do afery z pedo-youtuberami, oznajmiając, że w sumie to jest spoko, bo przecież ten cały wiek zgody to fikcja. Od jego stanowiska odcięła się Konfederacja. Niestety, tylko werbalnie. Janusz dalej jest jedynką na konfiarskiej liście w podwarszawskim obwarzanku.
#jebacpis #bekazpisu #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska
(Tekst nie mój, źródło: Dobiesienia z putinowskiej Polski na fb)

