Komentarze (6)

@cebulaZrosolu Depresso, rozmyślania egzystencjalne, koszmary, samotność i parę dni w zimnie. Tak w skrócie. Jedyne co mnie pocieszało to amarena, magiczne ciastka i walenie konia.

@cebulaZrosolu Zgadzam się, ale... Gdy hobby, gry, znajomości i każdy dzień są szare, a matka obraziła ekspedienta w playu, to nie mam zbytnio powodów do pozytywnego pocieszania się. Ogólnie życie mam nieco pojebane.

Dobrze, że chociaż stary z raka się wyleczył, a ja zarobiłem tysiaka za samo siedzenie w lesie...

Mój sor od rysunku technicznego powtarzał: "Nauka czyni wolnym" oraz "To nie jest technikum dla bezdomnych kotów". Heh.

Zaloguj się aby komentować