
Firma OpenAI, stojąca za popularnym w ostatnim czasie chatbotem ChatGPT, do pracy nad jego doskonaleniem zatrudniała Kenijczyków, płacąc im niecałe 2 dolary za godzinę.
Firma OpenAI zdawała sobie sprawę, że aby jej chatbot był mniej toksyczny, a więc wolny od tego typu treści, nie obejdzie się bez ludzkiej pracy. Według ustaleń dziennikarzy magazynu "Time", w listopadzie 2021 r. nawiązała ona współpracę z działającą w Kenii firmą outsourcingową Sama, której pracownicy mieli za zadanie przeglądać i oznaczać szkodliwe treści, które często pochodziły z najciemniejszych zakamarków internetu. Niektóre z nich zawierały szczegółowo opisy wykorzystywania seksualnego dzieci, morderstw, gwałtów, samobójstw, tortur, samookaleczenia czy kazirodztwa.
#chatgpt #sztucznainteligencja #technologia