@Wido Wróciłem parę dni temu, w sumie cala trasa zajęła mi prawie 5000km - 18 dni. Przesadziłem lekko z powrotem, bo zjechałem z Transalpiny centralnie do Rzeszowa, trochę mnie to wymęczyło, grad, deszcz, słońce, noc, burze na Węgrzech były porywające.
Siostry nie mam a swoja dziewczynę zabrałbym pewnie ze sobą Nie napisze ci też abyś sobie sama jechała na Bałkany w ciemno bo ciebie nie znam Nie wiem jaki masz temperament, jak wolisz i gdzie lubisz spędzać czas, czy umiesz spędzać czas samotnie, czy jesteś asertywna, czy zamierzasz podróżować autem, czy środkami transportu publicznego, spać na dziko, w hotelach, kempingach, być gdzieś na pustkowiu czy w mieście, wiesz to jest tysiąc pytań . Wszedzie może być niebezpiecznie i należy zachować pewna ostrożność. Facetowi jest trochę łatwiej ale to tez zależy od sytuacji.
Tyle pisałem o tym jak agresywnie jeżdżą na Bałkanach. Niestety ze zmęczenia i spuszczenia nogi ze sprzęgła na postoju w kolejce na granicy, przyjebałem w bułgarskiego mercedesa....no i się zaczęło. Dwóch Bulgarow , oboje bez karku, złote łańcuchy, dziary i ręce jak bochenki chleba. Stereotyp, jednak prawdziwy - wyskoczyli z auta i nie było rozmowy. Od razu z łapami...Gdyby to nie było na granicy to nie wiem jak by się sprawy potoczyły. Spróbuj sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji, gdzieś pośrodku Bułgarii na jakiejś zabitej deskami wsi...
Jeżeli mialbym polecic te rejony to zachecam to podrozy po Rumunii. Bułgarię bym odpuścił.
Rumunia - Każda wieś, miasteczko czy miasto jest dobrze zorganizowane - szczególnie te bardziej turystycznie. Dogadywałem się po niemiecku czy angielsku bez najmniejszego problemu czy to na stacjach, w sklepach, czy pensjonatach. Ludzie kontaktowi, uśmiechnięci, chętni do konwersacji. Jedynie rumuńskie wybrzeże nie przypadło mi do gustu - Czuć w tym miejscu tandetna imprezownie. Nocowanie w miejscach kempingowych w aucie jest bezpieczne. Nocowanie na dzika w Rumuni na Transalpinie lub Transfogaraskiej jest tez raczej bezpieczne, ale trzeba zachować ostrożność - głownie na zwierzęta ( i spac na szczytach gór, nie w lesie - bo w lesie jest za dużo niedźwiedzi;) ), żałuję ze nie spędziłem na tych dwóch trasach więcej dni i nocy.
Ja pojechałem w ciemno, planując jedynie kilka większych punktów jakie mam odwiedzić, a następnie sobie wybierałem wieczorem gdzie pojechać następnego dnia. Rozwiązanie na wariata ale tak tez chciałem.