Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

53: trzymanie na rękach swoje dziecko poraz pierwszy w życiu

#101reasonstolive

014b9039-ac38-4284-af75-1e5185a09c86
127552a2-5017-46f9-9fe8-669cba2975fa
93706784-927b-4044-b0b7-b1466e132f3b
6ffa9134-ebe1-4489-bec3-93fa9edfdbc0
63bb06ba-dfad-44ec-887d-b399f3297aae

Komentarze (6)

@MJB tego nie wiem, bo sie z tym nie obnoszą w internecie tak jak ci, którzy nie chcą. niemoznosc z moich obserwacji w duzej czesci wynika z tego, ze coraz pozniej sie ludzie decyduja na dziecko

@FriendGatherArena nie taką niemożność miałem na myśli. Spora część ludzi do 30 mieszka dalej z rodzicami, albo wynajmuje mieszkania na spółę z randomami, albo wynajmuje płacąc za to przynajmniej połowę swojej pensji. W takich warunkach bardzo ciężko jeszcze myśleć o dziecku. Ale łatwo po prostu powiedzieć, że ludzie po prostu nie chcom. Tak jest prościej. Proste wytłumaczenie i nagle to już nie jest problem, tylko po prostu ludziom sie nie chce.

Zaloguj się aby komentować