Komentarze (19)

@Argony dzięki, 35%. Z 6,2 na 8,4, fizjo na NFZ. Co zabawne, właśnie sobie uświadomiłem, że rok temu, jako masażysta robiłem za 4,7, tak więc czuję dobrze człowiek

@Luck_89 <26 r.ż. uz, status studenta, czyli netto ;)


@Markowowski aktualnie minimalna dla mgr na uop to 5775, od lipca więcej. Ja mam 4h stacjonarnie, za co dostaję taką samą stawkę (35/h), jak osoby na uop i ok. 4 pacjentów domowych (65/45 minut terapii). A co do fizjo to zależy. Często w NFZ są zatrudnieni na UOP, a do tego albo robią coś dodatkowego na uz, albo własna działalność. Prawie każda prywatna placówka oferuje albo uz, albo b2b

@OdmieniecGerwant No i elegancko gratulacje - sprzedajesz swoje umiejętności i czas czyli najważniejsze co masz - oby nastepna podwyżka była jeszcze większa

@OdmieniecGerwant Czym się dokładnie zajmujesz jako fizjo? Jaki staż? Ile zarabiałeś od razu po magisterce? Gdzie polecasz iść po studiach w jakim kierunku. Liczę na rady, bo za pół roku też kończę i na razie nie wiem dokładnie gdzie lepiej iść. Szpital czy poradnia.

@Zgrywajac_twardziela @nelreth @WampirZSuchodolu @whats_up @MarySue dzięki ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

<br />

@Ulic_Qel_Droma dzięki, trochę ciężko się od nich tego dowiedzieć, ale i tak nie narzekam, bo nawet w czysto komercyjnej firmie dostaje niewiele większą stawkę za domówkę. Z tego co mówią, to dostaję 50% od pacjenta.


@azovek pracuję w przychodni (4h) i na domówkach (zazwyczaj 4 pacjentów po 45 minut). Poza tym robię domówki w dwóch komercyjnych firmach, które podsyłają mi zazwyczaj kilka wizyt tygodniowo. Pracuję głównie w ortopedii i neurologii.


Co do stażu, to ciężko jednoznacznie określić, bo w grudniu 2019 zacząłem pracę w spa jako masażysta i pracowałem tam do lipca 2022. W międzyczasie prawie rok pracowałem w prywatnym gabinecie, gdzie zajmowałem się obrzękami i ortopedią (w sumie pierwsza praca jako fizjo i miałem 35/h jeszcze przed obroną). Na 5 roku robiłem staż w akademii piłkarskiej. Obroniłem się w tamtym roku, więc niby świeżak, ale trochę już ludzi przerobiłem.


Co do zarobków, to masz napisane wyżej. Poza podstawą pracą w NFZ to w drugiej połowie 2022 robiłem jeszcze w prywatnym gabinecie, ale koniec końców zrezygnowałem, bo nie opłacało mi się to w przeliczeniu finanse/czas.


Co do tego gdzie chcesz iść, to zależy. Moim zdaniem szpital jest ciekawszy. W poradni za dużo się nie nauczysz i może zjeść Cię proza życia (i fizyko), no chyba, że załapiesz się na domówki albo terapię indywidualną, to będzie git.


Jakbyś miał jakieś pytania, to wal śmiało. Btw. Jaka uczelnia?

@OdmieniecGerwant Jak to jest, że mogłeś pracować w zawodzie, skoro bez skończenia studiów nie można? Przynajmniej nam tak wmawiali. Pomijam na czarno robić gdzieś np. masaże itp. znajomym/znajomym znajomych. Szkoda, że zrezygnowali z lciencjatu, bo przynajmniej by już można było pracować, a tak praktycznie mamy zerową praktykę oprócz chwili praktyk.


Widzę, że ostrą masz zajawkę na fizjo, od początku tak miałeś?. U mnie na roku jest ze 25 osób, to może 2 osoby coś od ok roku pracują gdzieś w prywatnych placówkach ale to po znajomości głównie, reszta nic w tym ja. Ci co rok wcześniej skończyli, to sporo z nich w ogóle w zawodzie nie pracuje.


Ja mam możliwośc pracy na oddziale neurologii, bo niedawno otworzyli w moim mieście, no i mam wysoko postawionego wujka w tym szpitalu, to bez problemu by mi załatwił, ale po praktykach uważam, że to jest najcięższy oddział, albo przynajmniej taki mi się trafił w innym mieście, gdzie miałem praktyki.


Uczelnia na Podlasiu. Możesz napisać na czym polegają takie wizyty? Po prostu z nimi ćwiczysz, jakieś masaże robisz? Ten staż to sam z siebie zrobiłeś, czy to wymóg uczelni był, że gdzieś musisz odbyć?


Przeraża mnie naprawdę to, że nadal nie wie gdzie mam iść dalej z fizjo, nie czuję jakoś mocno tego zawodu. Chociaż moja opiekun roku sama dopiero po kilku latach znalazła swoje miejsce w fizjo. Niektóre oddziały jak np. kardio są bardzo przyjemne i praktycznie tam się nic nie robi. Myślałem coś aby iśc w stronę masażu, bo teraz bardzo są popularne i duży popyt na to jest. Niektórzy to po studiach idą potem na kolejne jakieś podyplomowe studia z osteopatii, ale to totalni pasjonaci i potem otwierają własne gabinety, mnie to nie kręci.


Masz jakieś rady aby się nie załamywać? Może polecasz cos do poczytania?

Zaloguj się aby komentować