Tomeczki i Kasie biegłe w #bieganie mam dylemata...
Otóż niedawno chwaliłem się nowym obuwiem na ten sezon, - saucony ride 18 -jako wół roboczy, do klepania kilometrów, nie zadne zadania specjalne no i od poczatku mam problem, mianowicie taki dziwny ból, bardziej wygladajacy jakby kamyk wpadl do wnetrza i uwieral w okolicy ścięgna Achillesa. Na pierwszym biegu nawet sciagalem buty i patrzylem czy nie wpadl zaden, no ale nie:p nie jest to jakis ostry, paralizujacy bol, ale jednak denerwujacy;p
Na ten moment naklepane 30km, niby jest cos lepiej, bo ból pojawia sie tylko w jednej stopie, nieco później, bo gdzieś w okolicy 4-5km (poczatkowo po 2) i zdecydowanie lżejszy. No i nie wiem, czy dac im szanse, ze się rozbija i bol zniknie, czy vinted i zapomniec o salcesonach?
Mial ktos podobne doświadczenia? Może z innymi butami? Ktoś, cos? #buty
