Tinctura haemostyptica


Nalewka powstrzymująca krwawienie była preparatem opracowanym przez aptekarza J. Denzela w 1884 r. Spopularyzował ją profesor Ginekologii Heinrich Fritsch (1844–1915) z Wrocławia. Środek ten był wodno-alkoholowym ekstraktem buławinki czerwonej. Wykonywano go poprzez podgrzanie: sklerocjum buławinki czerwonej (10–50 cz.), spirytusu (20 cz.), kwasu chlorowodorowego (2 cz.) i wody (500 cz.). Całość ogrzewano aż do redukcji, do 200 cz. Jako corrigens stosowano przetwory z cynamonu.


Powyższe remedium było wykorzystywane w przypadku nadmiernych krwawień z dróg rodnych o różnej etiologii (obfita miesiączka, krwawienia poporodowe) w ilości do dwóch łyżeczek stołowych na dzień (odpowiadało to ok. 3,12 g buławinki czerwonej.


Stosowanie buławinki w ginekologii i położnictwie ma bardzo długą historię — rozpoczęło się ok 1747 r. w Holandii. Kilka lat później w 1774 we Francji opublikowano akt, który zakazywał stosowanie tego surowca ze względu na jego silnie trujące i nieprzewidywalne właściwości (na jednym stanowisku zebrane sklerocja (przetrwalniki) mogą mieć całkowicie różne stężenie alkaloidów).


Butelka z mojej kolekcji, lata 90. XIX w.


***


Jeżeli ktoś były zainteresowany, rok temu opublikowałem anglojęzyczny artykuł na temat wykorzystania buławinki czerwonej w dawnej ginekologii i położnictwie: https://www.mdpi.com/2072-6651/13/7/492

6ca8bad4-64ff-4ad8-b6be-7608628428e9

Komentarze (5)

Quality content, szanuję!


Pytanko: jak technicznie to działało? Obkurczało naczynia, zwiększało krzepliwość krwi czy jak?

@sullaf W XX w. wyizolowano czyste alkaloidy: ergotaminę, ergometrynę etc. Są one agonistami receptorów 5-HT oraz dopaminowych. Właśnie odwrotnie, skurczają naczynia i mięśnie. W konsekwencji zmniejsza przepływ krwi w mózgu i macicy. Współcześnie używa się ich w ginekologii i położnictwie w krajach rozwijających się. W Europie okazjonalnie w przypadku migreny.

Zaloguj się aby komentować