Tede oddał samochód na WOŚP. Chcieli, żeby jeszcze opłacił podatek: "To się nie wydarzy" #wosp
Tede oddał samochód na WOŚP. Chcieli, żeby jeszcze opłacił podatek: "To się nie wydarzy" #wosp
@JamesDean Sprawa sprzed roku czy dwóch. Już nie pamiętam dokładnie o co chodziło, ale Tede po prostu nie podumał.
Darowizna na rzecz fundacji jest zwolniona z podatku, on jednak wolał, żeby to WOŚP w jego imieniu wystawiła na licytację auto, a on je przekaże temu kto wylicytował.
No i wtedy sorry, ale ktoś musi zapłacić podatek od darowizny. Mogę się mylić, piszę z pamięci.
Fakt, stare, ale tak szczerze mówiąc, to wośpowa ekipa powinna była powiedzieć mu PRZED tym wszystkim "słuchaj stary, jak nam przekażesz formalnie, to będzie dla Ciebie lepiej, jak nie, to będziesz płacił podatek. Ten typ miał prawo nie wiedzieć a dla nich to chleb powszedni. Więc tutaj sprawa wcale nie jest tak jednoznaczna. On nie podumał, ale oni choćby w podzięce za chęć wsparcia, mogli mu pomóc w skumaniu kwestii formalnych.
@Syster nie wiem tego, ale nie sądzę, ze byłby aż na tyle glupi, by nie skorzystac z opcji ominięcie dodatkowych opłat gdyby był tego świadomy. No ale jak mówiłem, nie znamy wszystkich aspektów tej sprawy i dlatego temat nie jest taki zerojedynkowy. Ja byłbym zatem daleki od jednoznacznej oceny
@Modrak no właśnie, też o tym myślę. Tylko, że ja jednak trzymam stronę Juriia od uranu, bo to jest jeden jedyny taki przypadek.
A powodu dlaczego nie zrobił darowizny na WOŚP (z powodów podatkowych) można sobie wymyśleć samemu - i tak zbyt mało wiadomo, żeby czegokolwiek być pewien.
@Syster to po takiej akcji na miejscu WOŚPu to bym już standardowo wprowadził przekazywanie informacji o rozliczeniu ewentualnych podatków na maila. Żeby każdy taki zarzut był w sekundę do odparcia w stylu "Drogi tede, tego i tego dnia, dostałeś dokładną informację o aspekcie rozliczenia na maila i tego i tego dnia, tego maila odczytałeś. Więc nie pierdoł, tylko przeproś". Ja bym takie coś wdrożył - u siebie w firmie takie rzeczy robię i w wielu procesach skróciłem tak próby dyskusji i z pracownikami i z Klientami.
Zaloguj się aby komentować