Tato nie wraca; ranki i wieczory We łzach go czekam i trwodze; Rozlały rzeki, pełne zwierza bory I pełno ruskich na
Tato nie wraca; ranki i wieczory
We łzach go czekam i trwodze;
Rozlały rzeki, pełne zwierza bory
I pełno ruskich na drodze.
https://files.catbox.moe/3p5y7k.webm
Przepustka po dłuższym czasie.
PS: kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem, hej
Moja babcia opowiadała mi cały ten wiersz z pamięci.
#ukraina #wojna