Tak pojechać do Warszawy gdzieś pod jakieś znane miejsce typu sejm czy pałac stalina i zrobić happening w postaci umierania z głodu to by było coś, ale by mnie pewnie do wariatkowa zamknęli. Tak po prostu leżeć i nie jeść, nie mieć skąd, tak może bym umiał zakończyć dźwiganie krzyża, zwłaszcza właśnie gdybym nie miał skąd mieć żarcia, ale np w Hiszpanii tak się nie dało, a w Polsce pewnie co najwyżej jeszcze by na mnie napluto. Ale no, takie coś i tabliczka z treścią domagającą się legalizacji eutanazji to jedno z moich niewielu "marzeń" do spełnienia. #przegryw #bezdomnosc
Komentarze (1)
Zaloguj się aby komentować