
Trzy osoby zmarły na pokładzie statku wycieczkowego na Atlantyku, a brytyjski pasażer walczy o życie w szpitalu w Johannesburgu. Do groźnego zakażenia doszło w trakcie rejsu statku "Hondius", płynącego z Argentyny do Republiki Zielonego Przylądka. Służby sprawdzają, czy źródłem zakażeń był wirus przenoszony przez gryzonie.
Na otwartym oceanie, setki kilometrów od lądu, pasażerowie statku zaczęli nagle chorować. W ciągu kilku dni ich stan wyraźnie się pogorszył - pojawiły się wysokie gorączki, silne osłabienie i problemy z oddychaniem. Na pokładzie próbowano im pomóc, jednak w najcięższych przypadkach to nie wystarczyło.
Trzy osoby zmarły jeszcze w trakcie rejsu, zanim możliwa była ich ewakuacja. Ich tożsamość nie została dotąd ujawniona. Najciężej chory brytyjski pasażer trafił do szpitala w Johannesburgu w Republice Południowej Afryki. Został przewieziony na oddział intensywnej terapii, jest w ciężkim stanie. [...]
#wiadomosciswiat #republikazielonegoprzyladka #rejs #statek #wirus #ofiarysmiertelne #polskieradio24