Tajemnica sukcesu jarmarków bożonarodzeniowych i "fajnych" restauracji
Sałatka Jarzynowa
Sałatka jarzynowa, TAKA JAK U MAMY
Kotlet schabowy
Kotlet schabowy DOMOWY
Wątróbka z cebulką
Wątróbka z cebulką aż ślinka cieknie (i c⁎⁎j swędzi XD)
Pierogi ruskie
Pierogi ukraińskie na bogato
Czeka nas zaraz prawdziwy kryzys. Już teraz gastronomie kuleją i szarżują z cenami. I wiecie co? Mam nadzieję, że wtedy przetrwa Bar Mleczny na dworcu, jakaś pierogarnia, naleśnikarnia czy knajpa z prostym żąrciem, a te wszystkie "fancy" miejsca, które sprzedają żarcie z przebitką X % za zwykłego kotleta etc, zrobią fikołka xD
"Jak cię nie stać, to nie chodź w takie miejsca". No spoko. Z drugiej strony na wiele rzeczy jest mnie stać, które omijam. Pytanie brzmi czy konsument musi tolerować januszy na rynku i dać się wyciskać jak cytryna, bo inaczej jest a) biedakiem b) komuchem xD Można po prostu głośno mówić o tym, że fundamentem czyjejś działalności jest dymanie klienteli.
I to są jeszcze przykłady, do których można się prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić. Gorzej jak nazwa dania nic ci nie mówi. I opis dania też nie. Czyli jest napisane coś w stylu "Kulki jak bułki" i w opisie "wyselekcjonowanej jakosci wieprzowina otulona niebiańskim kremem w towarzystwie warzyw", a dostajesz 3 mini mielone smażone na bułce tartej w sosie beszamelowym z warzywami na parze za 7 dych/danie xDD
I wcale nie uderzam tutaj do jakichś ekskluzywnych knajp o wysokim statusie, jakby coś, ale do tego, co wysrały duże miasta w ostatnich 10-15 latach. W nadchodzącym roku życzę więc wam przede wszystkim tego, byście wszyscy byli świadomymi klientami.