
Rodzice zaczęli zgłaszać swoje dzieci na brakujące szczepienia uzupełniające - poinformował w poniedziałek główny inspektor sanitarny Paweł Grzesiowski. Dodał, że jest to efekt trwającej od początku kwietnia kontroli kart szczepień.
Grzesiowski powiedział dziennikarzom na briefingu, że w ciągu miesiąca w niektórych miejscach zgłosiło się na uzupełnienie szczepień nawet kilkadziesiąt dzieci tylko dlatego, że rodzice usłyszeli, że będzie kontrola kart szczepień.
"Mówię tu głównie o dzieciach między szóstym a czternastym rokiem życia. To jest taki moment, kiedy wielu rodziców zapomina o szczepieniach, po prostu. Szkoła nie przypomina, lekarz rodzinny też nie przypomina i termin ucieka" - zaznaczył Grzesiowski. Dodał, że rodzice zaczęli przeglądać książeczki szczepień swoich dzieci i zorientowali się, że brakuje szczepień uzupełniających. [...]
#wiadomoscipolska #zdrowie #ochronazdrowia #szczepienia #dzieci #gazetaprawna