
Zamknięty obóz w północno-wschodniej Syrii, w którym przebywały tysiące osób podejrzewanych o powiązania z Państwem Islamskim, był świadkiem „masowych ucieczek” w ciągu kilku tygodni od przejęcia kontroli nad nim przez siły rządowe. Zanotowano co najmniej 133 takie próby, poinformował w środę syryjski urzędnik.
Ucieczki podczas starć między siłami syryjskimi a bojownikami kurdyjskimi kontrolującymi obóz wzbudziły obawy o bezpieczeństwo w regionie, w którym wciąż żywe są wspomnienia o szalejącym od lat ISIS. Nie jest do końca jasne, ile osób uciekło z obozu Al-Hol od czasu jego zajęcia przez syryjskie siły rządowe 21 stycznia. Większość z nich uciekła w trakcie starć z dowodzonymi przez Kurdów i wspieranymi przez USA Syryjskimi Siłami Demokratycznymi. Walki ustały po osiągnięciu zawieszenia broni w zeszłym miesiącu.
„Zaobserwowaliśmy przypadki masowych ucieczek w wyniku otwarcia wewnętrznych wałów i punktów kontrolnych obozu” – powiedział rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Noureddine al-Baba, dodając, że naruszenia odnotowano na odcinku 17 kilometrów granicy. Al-Baba powiedział reporterom, że w obozie Al-Hol, niedaleko granicy z Irakiem, przebywało wcześniej około 23 500 osób, z czego około 70% stanowiły dzieci, kobiety i osoby starsze. Zdecydowana większość to Syryjczycy i Irakijczycy, ale dodał, że przebywało tam również 6500 osób 44 innych narodowości.
Syryjscy urzędnicy poinformowali wcześniej, że decyzja o opuszczeniu obozu Al-Hol została podjęta ze względu na jego odległe położenie na pustyni i bliskość obszarów, nad którymi władze nie mają pełnej kontroli. Mieszkańcy obozu formalnie nie byli więźniami i większość z nich nie została oskarżona o popełnienie przestępstwa, ale od lat przebywali de facto w areszcie w silnie strzeżonym ośrodku.
Al-Baba zauważył, że kobiety, dzieci i osoby starsze przebywające w obozie nie są przestępcami „ze względu na więzy rodzinne, ale potrzebują ochrony i pomocy”. Wiele z nich to żony lub wdowy po bojownikach ISIS i ich dzieci. Al-Baba powiedział, że władze syryjskie przeniosły wielu mieszkańców w inne miejsce, do którego łatwiej dotrzeć organizacjom pomocowym i gdzie dzieci będą miały zapewnioną odpowiednią edukację i rehabilitację.
Setki mieszkańców obozu Al-Hol w prowincji Hassakeh zostało w ostatnich tygodniach przeniesionych do obozu Akhtarin w prowincji Aleppo, a inni zostali repatriowani do Iraku. Dodał, że władze zobowiązały się do zatrzymania osób, którym udowodniono udział w jakimkolwiek przestępstwie. Po pokonaniu ISIS w 2019 roku w Al-Hol przebywało około 73 000 osób. Od tego czasu liczba ta spadła, a niektóre kraje repatriowały swoich obywateli. Al-Baba poinformował, że syryjskie ministerstwo spraw zagranicznych jest w kontakcie z rządami obywateli państw trzecich, aby omówić, co z nimi zrobić.
#wiadomosciswiat #syria #politykazagraniczna
#owcacontent
