Święta, święta i po świętach Jak wiecie od lat nie byłem w Polsce na świętach, ostatni raz byliśmy w 2010 roku i w sumie mimo że mam dziadków w Polsce to nigdy jakoś nas nie ciągnie, wolimy przyjechać latem a i to każdy osobno, ja osobno, siostra osobno i moi rodzice też. Ale na szczęście nie jest tak że są sami, jedni dziadkowie idą zawsze do siostry mojej babci której syn jest również w Anglii z żoną i dziećmi (przeważnie oni przyjeżdżali do nas na wigilię, ale w tym roku pojechali do ciepłych krajów z dzieciakami) a druga babcia ma ciotkę i wujka który jakieś 2 lata temu wrócił z Irlandii na miejscu i to ona robi wigillię a do nich obojga idzie na święta, ale tam jest taki harmider że nawet nie da się zadzwonić na wideo i normalnie złożyć życzeń bo gra telewizor, krzyk, pisk, gwar od bachorów. Chyba wolę te nasze święta w 4 osoby w domu Ugotowaliśmy sobie to co lubimy, obejrzeliśmy kilka wspaniałych filmów, pooglądaliśmy sobie zdjęcia, powspominaliśmy tych których nie ma już pośród nas i była cisza i spokój Prezenty każdy sobie - i jakieś przydasie i coś mocniejszego. Chyba znalazłem swoje idealne święta
#hejtoswieta