Komentarze (8)

@Mortadelajestkluczem 

Nie rozumiem po co ucieka, za późno xD


Oj, jakie fajne sesje w Zew Cthulhu mi się przypomniały jak wrzucałeś ostatnio te tematy :3 Jeszcze gdzieś kartę postaci mam, prowadziła moja postać agencje detektywistyczną, która badała doniesienia o dziwnych zjawiskach. Żona kolegi była moja sekretarką, side kickiem, a nasz kumpel był zaprzyjaźnionym profesorem z uczelni. Oj, piękne to były wieczory. A zaczęło się od jednostrzału na próbę, który jakimś cudem przeżyliśmy

@Arxr Oj grało się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lubiłem scenariusze, które wymyślał mój kolega, typu "to miał być zwykły wyjazd w Bieszczady" i się działo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

RPG już ten teges, bo nie ma za bardzo czasu na wielogodzinne posiadówy, ale


https://planszowkiwedwoje.pl/2023/04/biuro-sledcze-arkham-recenzja/w to lubiłem pograć z narzeczoną


A to taki fajny pasjans lovecraftowy

https://boardgamegeek.com/boardgame/225729/arkham-noir-case-1-witch-cult-murders


Przepraszam za nadmiar linków, ale jak widzę, że ktoś siedzi w temacie to mi samo tak wychodzi

@Mortadelajestkluczem 


My graliśmy w latach 1930 jakoś Także podwójnie super.


A w Bieszczadach mieliśmy jednostrzał, z jakąś ekspedycją


Ogarnę gierki Cierpię na brak planszówek.


Długo w RPG nie grałem, ale teraz nawet prowadzę DnD przez discorda, jakoś się udaje dogadać na te 3-4 godzinki co 2-3 tygodnie, w 3 strefach czasowych więc jestem z ekipy dumny xD

@Mortadelajestkluczem najlepsza sesja, kiedy mg zmusił nas do odprawienia rytuału na żywo, żeby odczynić klątwę/wygnać demona. Za każde niedociągnięcie urywał szansę powodzenia, poszło nieźle, bo finalnie mieliśmy 81% na udaną inkantacje.


Oczywiście wypadło 97 i wszyscy w piach

Zaloguj się aby komentować