Komentarze (7)

@cebulaZrosolu generalnie się nie zdarzają, ale jedna taka najbardziej stresująca to grubo nafurani słowaccy cyganie co chcieli żebym z nimi jechał do czech po towar, oferowali dużo kasy i jeden nie przyjmował do wiadomości odmowy, wziął mi telefon z uchwytu i chciał kupić, machał grubym hajsem mówiąc że zapłaci. Ale posiedzielim, pogadalim i oddał telefon i se poszli. Zazwyczaj w najgorszym razie są klienci nieprzyjemni, gburowaci, ale groźni mi się, odpukać, jeszcze nie trafili.

@Kierkegaard jeżeli o cyganów chodzi to doskonale Cię rozumiem, też mam tą "przyjemność" ich spotykać...


Życzę zdrowia i tylko miłych kursów :)


Kiedyś jak miałem więcej czasu to myślałem czy sobie nie dorobić na taxi/Uber ale w nim niecałe 50k mieszkańców mieście, to ciężko :/

@Okrupnik jak cierpiarz jeździ Toyotą Prius to prawie na pewno jest ona przerobiona na LPG. Miałem już z tuzin kursów gdzie z bagażnika było słychać to charakterystyczne stukanie z pojemnika z gazem.

Zaloguj się aby komentować