Komentarze (7)
@cebulaZrosolu generalnie się nie zdarzają, ale jedna taka najbardziej stresująca to grubo nafurani słowaccy cyganie co chcieli żebym z nimi jechał do czech po towar, oferowali dużo kasy i jeden nie przyjmował do wiadomości odmowy, wziął mi telefon z uchwytu i chciał kupić, machał grubym hajsem mówiąc że zapłaci. Ale posiedzielim, pogadalim i oddał telefon i se poszli. Zazwyczaj w najgorszym razie są klienci nieprzyjemni, gburowaci, ale groźni mi się, odpukać, jeszcze nie trafili.
Zaloguj się aby komentować
