Srasz sobie spokojnie, już masz wychodzić, ostatnie podtarcie i krew z d⁎⁎y leci. No i masz zagadkę czy to faktycznie z d⁎⁎y czy z okolic pierścienia. Krwi tyle że aż gruby ręcznik papierowy złożony na dwa czyli cztery warstwy przemoczyło i miałem palec we krwi. Parę minut minęło zanim się to uspokoiło. Teraz sobie leżę i strach bąka puścić.