#sport #igrzyskaolimpijskie2026 #hokej #igrzyskaolimpijskie
Hokej na igrzyskach okiem laika
Wczorajszy dzień IO Medilona-Cortina przed telewizorem minął mi na obserwowaniu hokeja. Dobrze radzę wszystkim wystrzegać się siedzenia na hejtopeel, bo można od ludzi tutaj złapać nowe zajawki, i to się czasami tak kończy. Słowacy ładnie dali radę wygrać i przegrać jednocześnie. Jednak, to co się stało w meczu Włochy-Finlandia, to był pogrom. W pewnym momencie miałem wrażenie (posłużmy się nomenklaturą bokserską), że Finowie po prostu tłuką głowę przeciwnika, który leży na deskach i jest liczony. Włosi nie istnieli. Zepchnięci do obrony, w której zresztą sobie nie radzili.
Kolejny mecz, który obejrzałem to USA-Dania. Z racji tego, co pomarańczowy idiota wyprawia w Stanach jakoś straciłem miętę do tego kraju i ściskałem kciuki za Duńczyków. Jednak nie liczyłem na wiele i Amerykanie ich pokonali. Przyznam, że pod konic meczu już przysypiałem, bo wcześniej zdążyłem wymarznąć na trybunach na meczy Polonia Warszawa-Znicz Pruszków